Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: Etymologiczny słownik języka polskiego
|
| Wiadomość |
jezyk
| |
Spotkałem się z opinią, że: "Obecny język ukraiński jest bardziej zbliżony do rosyjskiego, a przedwojenny, "chachłacki" to był bliższy gwarom polskim."
|
Wiele lat temu nasz profesor przedstawiajac swoj nowy polski slownik etymologiczny stwierdzil, ze gros slow w jezyku polskim pochodzi od ukrainskiego.
Jezeli dobrze zapamietalem jego wypowiedz to i rosyjski bylby pochodzenia ukrainskiego.
Pozdrawiam
Grzegorz Raciborski
|
| |
|
|
Klapsus ;-))) ???
|
[...] | A skrobia to od skrobania pewnie? ;-)) Trafiles w dziesiatke! :-) Od skrobania ziemniakow! Tak sadze, utarte ziemniaki to wlasnie zrodlo skrobii.
|
"Słownik etymologiczny języka polskiego" Brucknera potwierdza wspólny źródłosłów. Pozdrawiam - Maciek Czupryniak
|
i male slowko ktore nurtuje...
|
Damian Sobota:
Bardzo słuszny wniosek. Rzeczy te z natury występowały parami, a więc mądry człowiek, który zauważył ten fakt, musiał je jakoś wyróżnić :).
|
One nie zawsze występowały parami, to zależało od kontekstu. Na logikę powinno się mówić ,,Dziewczyna patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczyma'' (liczba podwójna) ale ,,Zdawało mi się, że ciemność śledzi mnie wieloma oczami'' (liczba mnoga, bo ciemność ma więcej oczu niż dziewczyna). Tylko że logika to w ogóle NTG. Podobnie powinno być z rękami: ,,Ten dom postawiłem własnymi rękoma'' (podwójna) ale ,,Lud żylastymi rękami sięgnął po władzę (mnoga, bo lud ma wiele rąk).
Ale liczba podwójna przeżyła tylko w rękach, oczach i uszach; nie stosuje się ani do nóg, ani do nerek, ani nawet do synonimów rąk i oczu (dwoma łapoma? dwoma ślepima?). W dodatku zatraciła znaczenie podwójności -- semantycznie zlała się z liczbą mnogą i w ten sposób stała się językowi polskiemu tak potrzebna jak kretu wrotki.
Damian Sobota:
Ciekaw jestem jak faktycznie wygląda sprawa nóg. Mógłby ktoś sprawdzić w słowniku etymologicznym?
|
Niech ktoś sprawdzi. Ja przypuszczam, że istniała forma ,,nogoma'' oznaczająca ,,dwiema nogami''. A co z nieparzystymi częściami ciała u dwóch osób? Czy na przykład ten gołąb smutku od Wicewieszcza latał między ,,sercoma'' dramatis personarum, czy koniecznie między ich ,,sercami''?
- Stefan
|
i male slowko ktore nurtuje...
|
*Stefan Sokolowski* pisze tak oto:
{...}
Ale liczba podwójna przeżyła tylko w rękach, oczach i uszach; nie stosuje się ani do nóg, ani do nerek, ani nawet do synonimów rąk i oczu (dwoma łapoma? dwoma ślepima?). W dodatku zatraciła znaczenie podwójności -- semantycznie zlała się z liczbą mnogą i w ten sposób stała się językowi polskiemu tak potrzebna jak kretu wrotki.
Damian Sobota: | Ciekaw jestem jak faktycznie wygląda sprawa nóg. Mógłby | ktoś sprawdzić w słowniku etymologicznym?
Niech ktoś sprawdzi. Ja przypuszczam, że istniała forma ,,nogoma'' oznaczająca ,,dwiema nogami''. A co z nieparzystymi częściami ciała u dwóch osób? Czy na przykład ten gołąb smutku od Wicewieszcza latał między ,,sercoma'' dramatis personarum, czy koniecznie między ich ,,sercami''?
|
Mnie tak "z marszu" język układa się w: dwiema nogi zrobił to suchymi łapy odetchnął głęboko obojgiem płuc
Tylko czy o to chodzi?... ;)
|
| |
|
|
brak slowa ?
|
Jacek Skrzymowski napsal(a):
Tak mi się wydaje, że pomocą nam może posłużyć język czeski: "PĹiąti rok budou zĹejmÄ hubenÄjąi" PĹiąti - czyli przyszły.
|
Wedlug czeskiego slownika etymologicznego slowo "pĹĂątĂ" (nastepny, przyszly) pochodzi od staroczeskiego "pĹĂątie", co po polsku brzmi "przyjście".
Ludek
|
Słownik Kopalińskiego
|
istnieje tylko jedyny slownik etymologiczny j.polskiego A.Brucknera,
|
Jest też Słownik etymologiczny języka polskiego Franciszka Sławskiego, bardzo dobry, niestety nie ukończony. Wkrótce ukaże się nowy słownik etymologiczny w PWN-ie.
Czy ktos wie cos o Slowniku wyrazow obcych E. Sobol z 1995 roku? Skoro Kopalinski jest taki cienki, to moze warto przerzucic sie na ta nowosc?
|
Słownik wyrazów obcych pod red. E. Sobol to powszechnie dostępny słownik PWN. Zastąpił on większy od słownika Kopalińskiego słownik pod red. J. Tokarskiego (wydawany do połowy lat 90.).
Jan Grzenia
dziennikarzem. A poza tym "Władysław Kopaliński" to pseudonim.
|
etymologia
|
witam, czy ktoś może wie, gdzie w sieci jest słownik etymologiczny języka polskiego? Szukam etymologii słowa "Guślarz" Huslar
|
Z tym jest ciężko. Można próbować guglem, co czasem daje rezultaty. W tym konkretnym przypadku zdaje się to prowadzić do "gęsi", od których kształtu swą nazwę wziął instrument strunowy "gęśle" (husli). Zdaje się, że były one używane w obrzędach magicznych (gusłach), stąd też używać ich mogli tylko czarownicy (guślarze). Mickiewicz w "Dziadach" wiąże "guślarza" z "koźlarzem" (uzyskując w ten sposób odwołanie do starożytnej Grecji), ale chyba tylko na zasadzie podobieństwa brzmieniowego.
To taki zlepek z różnych stron, więc konkretnych odnośników podawał nie będę.
Pozdrowienia r.
|
etymologia
|
| witam, czy ktoś może wie, gdzie w sieci jest słownik etymologiczny języka | polskiego? Szukam etymologii słowa "Guślarz" Huslar
Z tym jest ciężko. Można próbować guglem, co czasem daje rezultaty. W tym konkretnym przypadku zdaje się to prowadzić do "gęsi", od których kształtu swą nazwę wziął instrument strunowy "gęśle" (husli). Zdaje się, że były one używane w obrzędach magicznych (gusłach), stąd też używać ich mogli tylko czarownicy (guślarze). Mickiewicz w "Dziadach" wiąże "guślarza" z "koźlarzem" (uzyskując w ten sposób odwołanie do starożytnej Grecji), ale chyba tylko na zasadzie podobieństwa brzmieniowego.
|
A nie jest to osoba odprawiająca po prostu gusła?
wer
|
Dobry słownik etymologiczny
|
Off topic - chociaż nie tak do końca. Bardzo proszę o sugestie w sprawie wyboru dobrego słownika etymologicznego języka polskiego. Widziałem na rynku conajmniej kilkanaście pozycji, które w znaczny sposób się od siebie różnią. Czy jest jakiś słownik uznawany za "klasyczny", najlepszy? A może ktos ma jakieś własne doświadczenia w tym względzie?
|
Dobry słownik etymologiczny
|
Off topic - chociaż nie tak do końca. Bardzo proszę o sugestie w sprawie wyboru dobrego słownika etymologicznego języka polskiego.
|
Niedawno byl na ten sam temat watek na grupie pl.hum.tlumaczenia, nazywal sie "Jaki słownik etymologiczny?" i pojawil sie 25 sierpnia. Sprobuj tam zajrzec.
Ludek
|
etymologia nazw potraw
|
Witam, jest do opracowania temat (szkoła średnia) związany z pochodzeniem nazw polskich potraw (ewentualnie nie polskich ale w Polsce popularnych). Może ktoś podsunie pomysł gdzie szukać materiałów na ten temat. Dzięki za wszelkie podpowiedzi, pozdrawiam, heak.
|
Słowniki etymologiczne oraz Słownik staropolski, Słownik polszczyzny XVI wielu, Słownik Języka Polskiego pod red. Samuela Lindego Pozdrawiam Grażyna
|
etymologia nazw potraw
|
| Witam, | jest do opracowania temat (szkoła średnia) związany z pochodzeniem nazw | polskich potraw (ewentualnie nie polskich ale w Polsce popularnych). Może ktoś | podsunie pomysł gdzie szukać materiałów na ten temat. | Dzięki za wszelkie podpowiedzi, | pozdrawiam, | heak.
Słowniki etymologiczne oraz Słownik staropolski, Słownik polszczyzny XVI wielu, Słownik Języka Polskiego pod red. Samuela Lindego Pozdrawiam Grażyna
|
Jako punkt wyjścia proponowałbym jednak książki kucharskie lub karty z przyzwoitych restauracji. ;-) Stasinek PS. Sznycel w tych słownikach może się znajdzie, ale apfelsztrudel (słowo obecnie z Galicji, ale precyzyjniej - z Wiednia) - wątpię. Może u Kopalińskiego? A gdzie są bajgiełes i makagigi? :-) St.
|
Etymologia
| |
Mam pytanko do ekspertów. Na Lubelszczyźnie używa się słowa "pajda" oznaczającego dużą/ grubą kromkę chleba. Proszę o pomoc w odnalezieniu pochodzenia tego słowa.
|
Wg "Słownika etymologicznego języka polskiego" A.Brucknera 1974r. :
"pajda, bajda chleba, 'kromka', od paj, 'porcja', tureckie i węgierskie. Po narzeczach i pajtasz, ' towarzysz', z węg. paitas."
W Wielkopolsce też to słowo jest powszechnie używane (nie wiem czy w całej ale "mojej" części tak).
|
Język czeski
| |
andrzej :
| wg. ww ksiazki [cytat z innej: Polonizmy w czeskim jezyku literackim] | w czeskim funkcjonuje ok. 500 wyrazow zapozyczonych z polskiego.
A jak ma nie funkcjonowac skoro sa to jezyki wywodzace sie z tego samego pra-pnia? Tak jak i serbochorwacki! Trudno wiec mowic o tym, ktory jezyk z ktorego i co zapozyczyl. Dyskusja ta est analogiczna do rozwazan o tym co bylo wczesniejsze: jajko czy kura badz odwrotnie! Andrzej
|
Tu akurat nie jest,bo chodziło nie o wspólnotę etymologiczną(jak w "łamać"albo "rudy"), ale o późniejsze wyraźne zapożyczenia. Dokładniej-dziewiętnastowieczne,gdy czeszczyzna odradzała się broniąc przed zalewem germanizmów.Wtedy na przykład Jungmann w swoim słowniku czerpał z Lindego,przerabiajac odrobinę wyrazy,które potem weszły na stałe do języka literackiego -na przykład "duma"(Czesi jej historycznie nie zachowali), "upor", "tklivost".
Gdybyś chciał dokładnie, to : T.Orłoś "Zapożyczenia polskie w słowniku Jungmanna",Prace Komisji Słowianoznawstwa PAN,nr.11,Wrocław 1967.
g.
|
słowniki i spory językowe
|
Czy moglibyście polecić bardzo dobre słowniki (z których korzystacie i jesteście zadowoleni)? Myślę o takich, które w razie sporów językowych miałyby przewagę nad innymi- większym autorytetem autora, wydawnictwa, czy jego aktualności lub obszerności wyjaśnienia. Proszę o podanie wydawnictwa, autora(-ów), roku wydania i ew.opinii: -etymologiczny -frazeologiczny -poprawnej polszczyzny -języka polskiego -wyrazów obcych Dziękuję i pozdrawiam Joanna Słocka
|
słowniki i spory językowe
|
Czy moglibyście polecić bardzo dobre słowniki (z których korzystacie i jesteście zadowoleni)? Myślę o takich, które w razie sporów językowych miałyby przewagę nad innymi- większym autorytetem autora, wydawnictwa, czy jego aktualności lub obszerności wyjaśnienia. Proszę o podanie wydawnictwa, autora(-ów), roku wydania i ew.opinii: -etymologiczny -frazeologiczny -poprawnej polszczyzny -języka polskiego -wyrazów obcych Dziękuję i pozdrawiam Joanna Słocka
|
Choc regal pelen, uzywam glownie slownikow PWN na CD-ROM-ach. Taki 3-tomowy Szymczak na plytce to prawdziwy skarb. PW
|
słowniki i spory językowe
|
Myślę, że wystarczyłoby iść do biblioteki i albo bezpośrednio zapytać kogoś z pracowników albo poprostu przejrzeć katalog i zawartość półek w czytelni.
Czy moglibyście polecić bardzo dobre słowniki (z których korzystacie i jesteście zadowoleni)? Myślę o takich, które w razie sporów językowych miałyby przewagę nad innymi- większym autorytetem autora, wydawnictwa, czy jego aktualności lub obszerności wyjaśnienia. Proszę o podanie wydawnictwa, autora(-ów), roku wydania i ew.opinii: -etymologiczny -frazeologiczny -poprawnej polszczyzny -języka polskiego -wyrazów obcych Dziękuję i pozdrawiam Joanna Słocka
|
|
Etymologia porównawcza
|
Szanowni Państwo,
Nie jestem polonistą, nie kończyłem nawet studiów humanistycznych, jednak interesuję się wszelakimi językami. Na codzień stykam się z językiem niemieckim, angielskim, włoskim, polskim, rzadziej z innymi. Z Waszych postów dowiedziałem się o słowniku etymologicznym Brucknera. Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy jest jakaś książka, która przedstawia ewolucję jakiegoś wyrazu w całej rodzinie językowej. Tak jak ktoś kiedyś tu pisał o wyrazie "chleb" i zahaczył o niemiecki "Leib" i angielski "lord". Jak się nazywa dział lingwistyki zajmujący się takimi zagadnieniami i czy są jakieś książki (niekoniecznie po polsku) na ten temat?
Pozdrawiam, Grzesiek Świerczyński.
PS. Lubię uczyć się na swoich błędach, więc jeśli jakiś w moim poście widzicie, to śmiało mi go możecie wytknąć.
|
Etymologia porównawcza
|
Nie jestem polonistą, nie kończyłem nawet studiów humanistycznych, jednak interesuję się wszelakimi językami. Na codzień stykam się z językiem niemieckim, angielskim, włoskim, polskim, rzadziej z innymi. Z Waszych postów dowiedziałem się o słowniku etymologicznym Brucknera.
|
Aleksandra? :-)
Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy jest jakaś książka, która przedstawia ewolucję jakiegoś wyrazu w całej rodzinie językowej. Tak jak ktoś kiedyś tu pisał o wyrazie "chleb" i zahaczył o niemiecki "Leib" i angielski "lord". Jak się nazywa dział lingwistyki zajmujący się takimi zagadnieniami i czy są jakieś książki (niekoniecznie po polsku) na ten
|
temat?
Jeśli chodzi o porównania pomiędzy językami, to gramatyka porównawcza zwana komparatystyką. Natomiast rozwojem w czasie, zajmuje się gramatyka historyczna. Polecam "Historię języka polskiego" (3 tomy) Z.Klemensiewicza. Tam znajdzie Pan dużo różnych przykładów. Do wglądu w każdej dobrej czytelni. :-)
|
Etymologia porównawcza
|
Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy jest jakaś książka, która przedstawia ewolucję jakiegoś wyrazu w całej rodzinie językowej. Tak jak ktoś kiedyś tu pisał o wyrazie "chleb" i zahaczył o niemiecki "Leib" i angielski "lord".
|
Witam radośnie.
Oprócz słownika BrĂźcknera sprzed 96 lat nie ma kompletnego słownika rtymologicznego języka polskiego. Jest nadzieja, że prof. Andrzejowi Bańkowskiemu uda się ukończyć i wydać tom III "Etymologicznego słownika języka polskiego" (dwa poprzednie wydał już PWN). Choć w niektorych miejscach słownik ten jest kontrowersyjny, wydaje mi się bardzo ciekawy i wartościowy. Mnie najbardziej podobają się monografie i studia dotyczące poszczególnych wyrazów drukowane w dwumiesięczniku "Język Polski". Często dyskusje o pochodzeniu i znaczeniu wyrazów toczone są w kilku kolejnych numerach. Zwykle opisywane są dzieje wyrazu w języku polskim i jego postać oraz znaczenie w innych językach słowiańskich. Porównywaniem wyrazów w językach nie spokrewnionych ze sobą zajmują się m.in. uczeni wydający piękny, wielki, wspaniały i niedostępny właściwie w Polsce "Atlas linguarum Europae". Niedawno w różnych pracach zbiorowych ukazały się np. ciekawy artykuł J. Waniakowej o nazwach pomidora w językach europejskich, a F. i W. Sowowie (ojciec i syn) wyjaśnili światu, skąd się wzięła góralska nazwa kartofla/ziemniaka "grula".
Pozdrawiam
Artur Czesak
|
Etymologia porównawcza
|
Witam radośnie. Oprócz słownika BrĂźcknera sprzed 96 lat nie ma kompletnego słownika rtymologicznego języka polskiego. Jest nadzieja, że prof. Andrzejowi Bańkowskiemu uda się ukończyć i wydać tom III "Etymologicznego słownika języka polskiego" (dwa poprzednie wydał już PWN). Choć w niektorych miejscach słownik ten jest kontrowersyjny, wydaje mi się bardzo ciekawy i wartościowy.
|
A zwłaszcza radosny:)))
(...)Porównywaniem wyrazów w językach nie spokrewnionych ze sobą zajmują się m.in. uczeni wydający piękny, wielki, wspaniały i niedostępny właściwie w Polsce "Atlas linguarum Europae".
|
Języki europejskie sa w większości spokrewnione
Niedawno w różnych pracach zbiorowych ukazały się np. ciekawy artykuł J. Waniakowej o nazwach pomidora w językach europejskich, a F. i W. Sowowie (ojciec i syn)
|
Piękne użycie formy Sowowie do ojca i syna - bardzo mi się podoba (to też innowacja językowa, a przecież nie błąd) Grażyna
|
polskie wyrazy obce
|
Podobno niemieckie słowo "die Grenze" pochodzi od polskiej "granicy".
|
Z ciekawości zajrzałem właśnie do słownika etymologicznego języka duńskiego (bo po duńsku granica to 'en graense' -- prawie to samo, co die Grenze). I rzeczywiście -- pochodzi z polskiego (pl. gran (=kąt)).
Nie do końca jednak możemy pochwalić się wspomnianym później w tym wątku ogórkiem (dk. en agurk) -- do duńskiego wszedł przez niemiecki, do niemieckiego z polskiego, do polskiego z greckiego, a do greckiego z perskiego...
|
Kruszwica - gruszka
|
[...]
Zgadzam sie z tym, ze slowa "kruąvice" itp. w czeskim nie ma. Ale tez nie znalazlem, ze "kruszwica" to po polsku "gruszka". Czy ktos cos na ten temat wie?
|
"†Krusze, potem Żyrzno, ob. Zerzeń, dawniej wieś o nieistniejącej dziś nazwie obok Osmolina (Mokotów 21, Gieysztor), należąca do kompleksu dóbr opactwa św. Wojciecha na grodzie płockim zakonu benedyktynów Suchodolska R 97. Wieś tę wraz z Osmolinem opat płocki zamienił w 1339 r. z księciem Trojdenem na Jeziorę pod Grójcem (Praga 15, Gieysztor): videlicet Zyrzno, quae Crusze primtus vocabatur 1339 NKDM 233 nr 229. N. topogr. pluralna prymarna od ap. dial. i stp. krusza `grusza`, por. Wolff, Praga 126. Por. też Krusze, wś w b. pow. świeckim, PMT VIII 55 oraz Kruszwica. N. tej nie notuje Bijak NMPM." http://gnu.univ.gda.pl/~emcz/nazwywa4.html
"Autor: poradnia (---.fil.us.edu.pl) Data: 2005-12-22 14:07
Kruszwica to nazwa pochodząca od wyrazu „kruszwa” („krusza”), który jest północnopolską odmianą rzeczownika „grusza”, znaną też w dialektach oraz w języku górnołużyckim. Nazwę miejscową utworzono przez dodanie przyrostka słowotwórczego „-ica” (por. M. Malec „Słownik etymologiczny nazw geograficznych Polski”). [Katarzyna Wyrwas]" http://phorum.us.edu.pl/read.php?f=19&i=9&t=9
PN
|
EN>PL astronomia
|
Podejrzewam, że wynika to z tego, że nazwy planet typu Mars, Jowisz, Neptun czy Merkury wywodzą się z mitologii rzymskiej, od imion bogów, więc stosujemy deklinację męskoosobową (biernik = dopełniaczowi, widzę Marsa), natomiast w przypadku Księżyca nie ma takiej etymologii i
|
W "Slowniku etymologicznym jezyka polskiego" (WieslaW Borys, Wydawnictwo
ksiaze". No i wlasnie dlatego pytam, dlaczego w przypadku syna ksiecia jest odmiana inna niz w przypadku boga Marsa.
Ludek
|
Okrużency
|
Szanowni Grupowicze,
zwracam się z prośbą do znających rosyjski. Chodzi mi o wyraz "okrużency" (?????????). Znalazłem go w googlu et caetera, ale tylko 9510 wyników. Na ile wyraz ten jest prawidłowy w języku rosyjskim? Czy występuje on często w literaturze przedmiotu, czy też jest rzadko stosowanym neologizmem?
Chodzi rzecz jasna o żołnierzy, którzy znaleźli się w niemieckich kotłach w 1941 roku; w tekście, który tłumaczę, występuje on w postaci "okruzhentsy", i oznacza żołnierzy, którzy nie złożyli broni.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
|
W słownikach (zwłaszcza takich bardziej ogólnych) może tego nie być - określenie jest specyficzne ale etymologicznie w pełni poprawne i znaczy dokładnie to co sądzisz że znaczy. Zresztą w słowniku języka polskiego murkwi i sepulek też nie ma...
|
Co to jest iment?
|
:Z dziecinstwa pamietam Mame i Ciotki czesto uzywajace zwrotu "do imentu". :Czasem tak mi sie jakies slowo przypomni i za cholere nie moge sie go pozbyc, w :myslach mi sie peta. Teraz was pytam: co to jest ten iment? Czy jest on moze :spokrewniony z nienackiem?
Słownik języka polskiego podaje: "iment -- tylko w wyrażeniu do imentu <<zupełnie, całkowicie| " oraz, że słowo pochodzi z węgierskiego. Nie mam pod ręką słownika etymologicznego, więc trudno powiedzieć mi coś więcej. Może Kopaliński coś o tym pisze? Warto by sprawdzić.
A pokrewieństwo z nienackiem jest niewątpiwe: słowo występuje tylko w określonym wyrażeniu. Jest więcej takich słów w języku polskim, ale jakoś sobie nie mogę przypomnieć. Kojarzą mi się tylko ościeże. Mało kto dzisiaj wie co to oznacza, natomiast wszyscy używają zwrotu "otworzyć drzwi na oścież".
Inna ciekawa grupa wyrazów to nie + coś, gdzie coś nie występuje osobno, na przykład "niechlujny". Czy ktoś może być chlujny?
Marek Gierliński
================ Poza tym uważam, że "IMHO" powinno być zakazane.
|
Ubrany/Ubranym
|
| Dlaczego (nie "czemu") jesteś taką nieznośną? | To przy okazji: czemu nie "czemu"? Bo "czemu" dotyczy celownika (komu, czemu się przyglądasz?)
|
To ja Cię tylko poinformuję, że "czemu" - tak jako celownikowa forma zaimka pytajnego, jak i jako pytanie o przyczynę - funkcjonuje w polszczyźnie od XIV wieku (według "Słownika Etymologicznego Języka Polskiego" Bańkowskiego). A jeśli Tobie się "czemu" oznaczające "dlaczego" nie podoba, świadczy to jedynie o ubóstwie Twojej polszczyzny. Współczuję.
|
dyskont
|
(W.Kotwica) oznajmił(a) światu:
| A co mam mówić? Ikona to ikona. Chodzi Ci napewno o 'to coś na | monitorze', prawda? Oczywiście to znaczenie nie pochodzi od znaczenia | 'prawosławny obraz religijny', a 'znak oznaczający coś poprzez | podobieństwo'. Znaczenie rzadkie w polskim, częstsze w angielskim W języku polskim słowo "ikona" NIGDY nie miało znaczenia 'znaku oznaczającego coś poprzez podobieństwo'.
|
Ok, jestem gotów uwierzyć. Ja naprawdę już trochę głupieję ;)
Użycie go na określenie małych obrazków, symboli, znaczków w systemie Windows 3.x było od początku krytykowane. Bezmyślna kalka "Icon"-"ikona" to po prostu wynik lenistwa, niekompetencji któregoś z pracujących dla Microsoftu tłumaczy.
|
Sądzę, że w języku polskim znajdzie się więcej takich 'zapożyczeń na okrągło'.
Moja osobista wiedza o języku może naturalnie być bardzo kiepska, słowniki też, więc podaj mi proszę jedno źródło, w którym "ikona" występuje w podanym przez Ciebie znaczeniu.
|
Faktycznie, mój nie podaje. Pewnie masz rację. Tak więc kajam się w tym względzie, co jednak nie zmienia słuszności (mam nadzieję) mojego wywodu nt. etymologii komputerowej 'ikony'.
ATSD, z nieszczęsnymi "folderami" w Windows jest podobnie.
|
Możliwe. Ja wciąz jeszcze dużo częściej mówię 'katalog' :)
|
verte!
|
Cześć wszystkim
[...]
A pisałem, że nie lubię terminu ,,rusycyzm'', bo brzmi w nim coś w rodzaju potępienia: ,,nie mów tak, bo to rusycyzm''. Nie mam nic przeciwko temu terminowi jako beznamiętnemu kwalifikatorowi etymologicznemu.
|
Moje wyczucie językowe jest inne - zapożyczenie, które funkcjonuje w języku, jest akceptowane w słownikach, a może nawet nie ma alternatywnej wersji, to zapożyczenie.
Natomiast 'rusycyzm', 'germanizm' to - znów podkreślę IMHO - z definicji zapożyczenie niepoprawne.
polskiego, znajduje się w słownikach i nie ma sensownej alternatywy. Jako taki nie jest rusycyzmem, co najwyżej zapożyczeniem z przekręceniem.
|
językoznawstwo > przykłady
|
Lucyna:
A także prosiłaby o podawanie przykładów zamierzonych i niezamierzonych kalek językowych, spotykanych w języku potocznym i internetowym. Kalki mogą być w różnych językach, ja np. pamiętam, że tu ktoś pisał "Danke vom Berg" albo "Thanks from mountains" itp., ale najlepiej, jeśli są to kalki z obcego na polski. A te rzeczy to oczywiście potrzebne mi do pracy mgr :-).
|
Chociażby niefortunny "telefon komórkowy" - cell(ular) phone.
Ale czy są Ci potrzebne "kaleki" językowe, czy normalne, ogólnie uznane kalki? Bo tych drugich znajdzie się w słowniku etymologicznym (niestety nie mam) setki! Np. piłka nożna.
Pozdrawiam Adam Skalski
|
skad sie wziela naza "GIMNAZJUM" ??
|
dyskusyjnych
Witam
wiem ze z laciny ale nic wiecej nie przychodzi mi do glowy moze ktos wie skad ???
|
Witam! Podaję, za Etymologicznym Słownikiem Języka Polskiego, prof. Bańkowskiego - PWN 2000 - mam nadzieję, że nie łamię żadnych praw autorskich: "GIMNAZJUM 'szkoła klasyczna (z 8-letnim kursem łaciny i 6-letnim greki), przygotowująca do studiów uniwersyteckich' (w krajach niemieckich i Rosji carskiej XIX) XIX-1, nm. gymnasium 'ts.', z łc. gymnasium 'cmentarz zasłużonych mężów" (od I p.n.e.; także iron. 'miejsce katuszy'; w znaczeniu 'szkoła' dopiero od V n.e.), gr. gymna'sion n 'miejsce przeznaczone do cwiczeń sportowych młodych nudystów' (chętnie odwiedzane przez przez pederastów, stąd też 'miejsce dyskusji filozoficznych' i w ogóle 'szkoła'), od gymnasia f 'trening sportowy'; por. też gymnasma -atos n 'ts.'; w końcu od gymnos 'nagi' (...) ,fr. gymnase m 'szkoła sportowa', wł. ginnasio 'rodzaj szkoły' (przedlicealnej) i dawne pol. jimnazyjum XVIII. Stąd gimnazjalny XIX-1 za nm. gymnasial (...), gimnazista 'uczeń gimnazjum' 1861, za ros gimnazist (por. nm. gymnasiast 'ts.'), gimnazjalista 1900 'ts.' (według gimnazjalny, żeby inaczej niż zw ros., więc z pobudek patriotycznych gimnazista)."
Dla porządku objasnienie niektórych skrótów: f - rodzaj żenski m - rodzaj meski n - rodzaj nijaki nm. - niemiecki wł - włoski XIX - pierwsza połowa XIX wieku
Pozdrawiam Krzy$
|
jeszcze o naszym naturalnym satelicie
|
| Witam | Wiem ze i to moze okazac sie oczywiste ale w szkole nie mialem... Laciny??? | Nasz ksiezyc to "Ksiezyc" - inne to "ksiezyce". | Ale skad pochodzi ta nazwa - w ciemno powiedzialbym ze Lacina ale...
| i o odpowiedz na to pytanie prosimy zwlaszcza sandre :))))
A którą, bo ja widzę swoje (?) imię (?) pisane małymi literami. :-)
| btw lacine mialem na studiach - spox jezyk -
Do polskiego już takiego sentymentu u Ciebie nie widzę. :-))
| ale nie sadze zeby wyraz "Ksiezyc" pochodzil z laciny :)
Z łaciny to mamy Luna - już o tym było. Współcześnie (w praktyce) w Polsce ta nazwa nie jest używana. Mi się też tak nie wydaje, a w staropolskim to był raczej Miesiąc. Jak będę czegoś pewna napiszę więcej na razie polecam słownik etymologiczny języka polskiego.
|
Ciekawe co mowi slownik etymologiczny. Pamietam jak nam w szkole Humanistka tlumaczyla pochodzenie Ksiezyc od ksiecia (syn ksiecia). Ale co z tego mialo wyniknac - nie pamietam, niemniej kwestia jest interesujaca
Wiktor
|
jeszcze o naszym naturalnym satelicie
| |
| Z łaciny to mamy Luna - już o tym było. | Współcześnie (w praktyce) w Polsce ta nazwa nie jest używana. | Mi się też tak nie wydaje, a w staropolskim to był raczej Miesiąc. | Jak będę czegoś pewna napiszę więcej na razie polecam | słownik etymologiczny języka polskiego.
Ciekawe co mowi slownik etymologiczny. Pamietam jak nam w szkole Humanistka tlumaczyla pochodzenie Ksiezyc od ksiecia (syn ksiecia). Ale co z tego mialo wyniknac - nie pamietam, niemniej kwestia jest interesujaca
|
Zgadza sie. Ta kwestia byla tu juz kiedys poruszana przeze mnie. Syn ksiecia, a moze lepiej: maly ksiaze (doslowniej: maly ksiadz ;) - staje sie to zrozumiale, jesli zauwazymy, ze Wielkim (pierwszym) ksieciem na niebie jest... Slonce :) Z pozdrowieniami Jacek D.
PS Ksiezyc i slonce pisane malymi literami wystepuja w literaturze wtedy, gdy ich znaczenie ma sie do Ksiezyca i Slonca (obiektow astronomicznych) tak, jak ziemia - gleba do Ziemi - planety.
|
"odpis postanowienia i jest zawity" pl (praw.) -> pl (ludzki)
|
Ale z jakiego czasownika slowo "zawity" pochodzi? "Zawić"? Co to oznacza? Mi sie kojarzy z zawijaniem. Jak sie doszlo do "zawity"?
|
Mój jedyny słownik etymologiczny (Bruecknera) o tym milczy. Jest to pewnie jednak archaiczna forma dokonana czasownika "wić" = "pleść, wiązać" (np. wianki, sznur, podobnie ros. vit') i podejrzewam, że innym (historycznie rzecz biorąc) imiesłowem od tego czasownika jest używane do tej pory "zawiły" (już jako przymiotnik - por. gnić - zgniły). Oprócz stareńkiego Bruecknera są jeszcze co najmniej dwa inne słowniki etymologiczne języka polskiego - może coś w nich o tym jest.
Pozdrawiam Adam
|
huje
|
"CHUJE" - poprawna pisownia Pozdrawiam Lesio
|
Cytat ze strony PWN ... Najbardziej kłopotliwa jest kwestia chuja i derywatów. Etymologicznie uzasadniona jest pisownia przez ch, ale ponieważ od osób używających tego słowa w piśmie trudno oczekiwać znajomości etymologii, słowniki (te, które w ogóle to słowo odnotowały) aprobują także pisownię przez h. Logicznie rzecz biorąc, tak samo powinno się traktować pochodny przymiotnik i przysłówek. Sam jednak nie jestem bez winy, gdyż w Innym słowniku języka polskiego pod moją redakcją te ostatnie podane są tylko w jednej formie, etymologicznie zasadnej. Ktoś mógłby to skomentować żartobliwie, że użycie przymiotnika chujowy jest widocznie świadectwem wyższej kompetencji językowej i dlatego od osób używających tego słowa w piśmie wymaga się, aby znały etymologię. - Mirosław Bańko Koniec cytatu ...
pzdr
|
mini wierza LOL
| |
Jak jakieś słowo jest w słowniku PWN, to z definicji jest
|
poprawne.
jeszcze raz: wg stanowiska Rady Języka Polskiego etymologicznie poprawną i zalecaną wersją jest chuj. Huj natomiast został jedynie dopuszczony do użytkowania (na skutek nagminnosci występowania tej formy oraz możliwego uzasadnienia wymową). Amen :-)
J.
|
Co czytam? Czesław Miłosz: wstęp do "Haiku"
|
[...]
Humor jest istotną przyprawą haiku i nawet świato-ogląd, jaki wyrażają, można nazwać nabożnością humorystów, stale zdumionych komicznymi stronami naszej codziennej egzystencji. Również współczujące utożsamienie się z drzewem, zwierzeciem, ptakiem, owadem daje okazję do zabawnych z nimi dialogów [...].
|
gościnny hucuł - wieczorne pierdolenie w płomykach floksów
Jest to zapis jednej z chwil, szczęśliwie przeze mnie przeżytych w 1999 roku. Trzy ilustracje do wiersza:
1) http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Phlox_subulata.htm
2) http://www.desa.art.pl/html/aukcje/20040320_48/20040320_48_12.html
3) Aleksander BrĂźkner "Słownik etymologiczny języka polskiego":
"pierdolić, `mówić, pleść, bajać`, ludowe powszechne (już od 16 w.) od pierdoła"
|
Co czytam? Czesław Miłosz: wstęp do "Haiku"
|
marco:
| [...]
| Humor jest istotną przyprawą haiku i nawet świato-ogląd, jaki wyrażają, | można nazwać nabożnością humorystów, stale zdumionych komicznymi stronami | naszej codziennej egzystencji. Również współczujące utożsamienie się z | drzewem, zwierzeciem, ptakiem, owadem daje okazję do zabawnych z nimi | dialogów [...].
gościnny hucuł - wieczorne pier do lenie w płomykach floksów
Jest to zapis jednej z chwil, szczęśliwie przeze mnie przeżytych w 1999 roku. Trzy ilustracje do wiersza:
1) http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Phlox_subulata.htm
2) http://www.desa.art.pl/html/aukcje/20040320_48/20040320_48_12.html
3) Aleksander BrĂźkner "Słownik etymologiczny języka polskiego":
"pier dolić, `mówić, pleść, bajać`, ludowe powszechne (już od 16 w.) od pier doła"
|
koniec gawędy - iskry z ogniska znikają wśród gwiazd
* * * znaczenie słów:
- koniec - inaczej "fę" - gawęda - harcerski zespół wokalno-taneczny - iskry - łatwo spadające treningowe samoloty odrzutowe - z - podpis człowieka w masce - ognisko (np. muzyczne) - placówka zabierająca młodzieży wolny czas - wśród - po między - gwiazdy - ci, którzy na alejkach zostawiają odciski dłoni
PS. marco, sorry za spacje - wysyłam z cenzurowanego Onetu
|
wulgaryzmy
|
| ale skad się biorą akurat _takie_, a nie inne słowa? | dlaczego po polsku to k..., a po angielsku f... ????
Najprostsza odpowiedź: mniej więcej dlatego, dlaczego po polsku stół, a po angielsku table. A bardziej konkretnych należałoby szukać po prostu w notkach etymologicznych w słownikach (choć na ten temat często jest tyle hipotez, ile palców u obu rąk).
-- Rafal "Negrin" Lisowski negrin-AT-rpg.pl http://www.rockmetal.pl
|
Otóż to. Można też powiedzieć inaczej: wulgarność słowa nie jest pochodną jego brzmienia. Słowo jest wulgarne, bo w danym okresie odbierają je tak użytkownicy języka. Jest to zatem w dużym stopniu kwestia KONWENCJI. Dlatego też niektóre takie słowa przechodziły metamorfozę, przez pewien czas były wulgarne, póżniej nie, itd.
|
Ad vocem nowomowy
|
,,Polykliniki'' u Kopalińskiego nie ma.
PWN: poliklinika -- przychodnia przy klinice, w której praktykują studenci medycyny
Ani tu ani tam nie widzę miasta. Myślę, że jest tu jakaś różnica między czeskim a polskim.
|
A jak z tym policjantem? Bo ja sobie myślę, że etymologicznie to on jest coś w rodzaju miejskiego siepacza. Tak jak milicjant nie jest tysięczną częścią cjanta, tylko uzbrojonym osobnikiem.
Przytoczyłem słowniki angielskie, bo skoro chcemy dociec etymologii, to język chyba jest bez znaczenia. I zdziwiłem się sam, że tam jest to subtelne rozróżnienie. Natomiast wielkiej różnicy między polskim a czeskim nie widzę -- i tu i tu wyraz ma znaczenie bardziej ogólne, a trudno taką nemocnicę znaleźć gdzieś na wsi, więc z tym problemu nie ma.
|
Dyskontować a Dyskredytować?
|
| Zapomniałam dodać, że podana przez Ciebie definicja jest błędna: dyskonto | to | nie "potrącenie części wartości weksla", ale skup weksli przed terminem | ich | płatności z potrąceniem części ich wartości. Różnica subtelna, ale | istotna.
| Wiesz może miałoby to sens tylko dlaczego nazwano tą operację dyskontem?
A, tego to już nie wiem. Etymologii tej nazwy na studiach mi nie podali. Na pewno pochodzi z jakiegoś obcego języka, jak większość pojęć związanych z bankowością (którą wszak wynaleziono poza Polską). Wydaje mi się, że to nieco spolszczone angielskie słowo "discount", ale to tylko moja teoria, która nie musi być prawdziwa.
|
Nie o to mi chodziło ale właściwie nie ma to już większego sensu. Chodziło mi o to że nazwa powinna odzwierciedlać merytoryczną część tej operacji skup: a nie potrącenie części ich wartości np. po łacińsku przedskup. Twoje rozterki dotyczace etymologi już rozwiałem wcześniej cytując słownik.
|
msza nieświęta?
|
I gdyby obliczyć 20 lat temu udział słów obcych w naszym języku i obecnie (przy oczywistym wzroście liczby słów we wszystkich językach), to niewątpliwie coraz więcej, także procentowo, jest w. obcych (nie obcego pochodzenia, ale dosłownie przepisanych)...
|
Tak Ci się tylko wydaje. Przejrzyj sobie słownik etymologiczny, to zobaczysz ile słów codziennie używanych, wyglądających na "rdzennie polskie", wcale nimi nie jest. Zapożyczanie słownictwa zachodzi od zawsze. Teraz ma inne tempo, bo i cywilizacja i potrzeby językowe tempa nabrały.
Czy to znaczy, że program "Kawa czy herbata" mógł się nazywać po ang, niem lub hiszp?
|
Ani "kawa", ani "herbata"! Żadne z nich nie jest polskim słowem! ;)
[wycięte biadania na niedoskonałość naszego najlepszego ze światów] Daj sobie z nimi spokój, albo przejdź na pl.soc.*, bo w końcu u wszystkich w KF wylądujesz.
|
msza nieświęta?
|
writing:
| powtarzam, to nie jest zadne dzielo. Obecnie obowiazuja po prostu inne | tendencje slowotworcze. Slowa 'tlen', 'wegiel', 'olow', 'rtec' | powstawaly w czasam braku ogolnoswiatowej komunikacji i kazdy odkrywal | wszystko 'po swojemu'. Wszystko to, co mowie jest absolutnie banalne, Nie całkiem. W większości języków europejskich nazwy pierwiastków są bardzo podobne. Tylko język polski jest (ku utrapieniu chemików zapewne...) wyjątkiem. Zdaje się, że naszą terminologię chemiczną zawdzięczamu jednemu ze Śniadeckich i do nich należy kierować pretensje względnie wyrazy wdzięczności.
|
Mnie wydaje sie po prostu, ze rzeczy takie, jak 'tlen', 'rtec', a na pewno 'wegiel' i 'olow' byly nazwane zanim myslano o nich jako o pierwiastkach. Ech, brakuje mi tego slownika etymologicznego, brakuje...
|
Radio - odmiana
|
Tadeusz Łopatkiewicz napsal(a):
Szosa była nieodmienna??? Ciekawe...
|
Tez mnie to zaciekawilo, ale siegnalem po slownik etymologiczny Brucknera i sprawdzilem, ze slowo szosa pochodzi z francuskiego chaussĂŠe i Bruckner podaje formy szosa (lub szos). I podobno to przyszlo do francuskiego z laciny "calceata", co znaczylo "wapnem nalozona". Nieodmiennosc jest prawdopodobna, bo to zapozyczenie a w polskim troche trwa, zanim sie zaczna zapozyczenia z nieslowianskich jezykow odmieniac - radio, studio, muzeum. W czeskim bezskrupuloznie odmieniamy nawet Tesco (ide do Tesca), Carrefour (do Carrefouru), nie mowiac juz o muzeum (muzeum, bez muzea...).
Ludek
|
polonizmy w językach obcych
|
| Natomiast zadziwiać musi koncepcja odnajdywania pochodzenia słow w | amerykańskim | słowniku angielskiego. Takiej bzdury nie byłbym w stanie sobie | wyobrazić.
A gdzie szukałbyś polonizmów w języku angielskim, skoro szukanie ich w angielskich słownikach to "bzdura, której nie jesteś w stanie sobie wyobrazić"?
Hania
|
Dopóki wątek dotyczył tego, co nazwałbym zawartością słowników wyrazów obcych, czyli wyszukiwania słow uznanych w obcych językach za słowa pochodzenia polskiego, to oczywiście masz rację. Jednak, zauważ, proszę, że w pewnym momencie temat nieco zboczył na to, co nazwałbym zawartością słownika etymologicznego. Chodziło już więc nie o wyszukiwanie polonizmów, a o pochodzenie słów. I tego dotyczą moje zastrzeżenia. Jeśli zastosowałem zbyt niezrozumiały skrót myslowy, to serdecznie przepraszam. Pozdrawiam Stasinek
|
O pochodzeniu (obcego) słowa
|
| odchody / odjazdy (np. autobusów) | Odchod to tylko na nogach, jak cos jezdzi to "odjezdy" (na dworcach), | jak cos lata, to "odlety" (na lotnisku)
Jedyne, co mogę, to się zgodzić, ale dałbym się "pochlastać", że w Ostrawie widziałem taki napis na przystanku. Może wyobraźnia wzięła górę nad pamięcią?
|
A moze Ci sie pomylilo ze slowackim? Patrz np. "Przyjazdy i odjazdy pociagow w Bratyslawie": http://www.bratislava.sk/vismo5/dokumenty2.asp?u=700000&id_org=700000...
Kutat - może to ma coś wspólnego z polskim kuć - uderzać czymś twardym?
|
Raczej nie. Etymologiczny slownik podaje, ze "kutat" jest tylko w czeskim i slowackim, pokrewne do "kutut" i wplyw na znaczenie "wydobywac" wywarlo niemieckie "kutten".
Natomiast "kuć" to po czesku "kout", "kovat" - praca z metalami, z reguly z zelazem, w kuzni (kuźnia=kovĂĄrna, kowal=kovĂĄĹ).
Pytanie nieco OT: Czy jako człowiek lepiej niż Polacy osłuchany z długością głosek odczuwasz w języku polskim także ich zróżnicowanie, którego my nie dostrzegamy, a może jednak istnieje?
|
Musialbym troche przemyslec odpowiedz, ale raczej nie.
Ludek
|
Toast
|
----- Original Message -----
Sent: Saturday, January 10, 2004 4:04 AM Subject: Re: Toast
| Toast | --- | Za ciebie | Za sposób, w jaki jesteś piękna Marku zrobił się jakiś z toastu, mały konfesjonał;) | Marek P. + słownik elektroniczny | (program mojego autorstwa !-)
| Bibliografia: Pierre DelanoĂŠ & Claude Lemesle | (a tak w ogóle to Joe Dassin)
myślałem ostatnio by pisać poezje automatyczną, szukałem generatorów- czyżby była mowa o czymś takim. że wprowadzam np. jakiś klucz uściśleń a to mi samo generuję? dodam że nie chodzi mi o automatyczny krytyka niutoN 1.0 - co wymyślił Marco.
atma
|
Chodzi o rzecz bardzo prostą: praktycznie nie znam francuskiego.
Owszem, opanowałem na własny użytek pewne reguły pisowni, wymowy, gramatyki nawet, ale niezbyt systematycznie. Tymczasem uczyłem się programowania w Windows na tekście słownika francusko-polskiego - robiłem korektę przez automatyczne szukanie literówek i niejednolitości (seria Windowsowych
tj. pokazujący go na ekranie za pomocą listy haseł z lewej, tekstu po prawej, guzików na górze...
Okazuje się, że
mając w komputerze takie narzędzie (słownik wraz z Helpem, w którym znajduje się komentarz gramatyczny wraz z częściową tabelą odmian czasowników nieregularnych)
oraz posiadając pewną znajomość słownictwa łacińskiego i łacińskopodobnego - a więc treść różnojęzycznych odpowiedników tych samych pojęć, wyczucie terminologii naukowej (to tam najwięcej łaciny w językach współczesnych), skojarzenia między różnymi słowami, wyczucie etymologii i "prawdziwego" znaczenia na przykład takich słów jak "szansa"
- można poradzić sobie z przekładem (łatwego przecież) poetyckiego tekstu piosenki.
A że wychodzi z tego własna interpretacja - to tym lepiej.
Pozdrawiam z zainteresowaniem (te programy generacyjne też są ciekawe) Marek P.
|
Słownik Kopalińskiego
|
Odnoszę wrażenie, zbyt poważnie podchodzi się do Słownika Wyrazów Obcych W. Kopalińskiego. Słownik ten z biegiem lat stał się swoistą ciekawostką przyrodniczą i w wielu dziedzinach nie przystaje do obecnego stanu wiedzy, słownictwa i tym podobne. Ale na tym polega jego urok jak sądzę. Nikomu chyba nie przychodzi do głowy aby doszukiwać się błędów np. w Encyklopedii Staropolskiej. Słownik Kopalińskiego zatrzymał się na pewnym etapie w historii i przestał się rozwijać. Większość wyrazów weszła do języka potocznego i zasymilowała się w takim stopniu, że ich znaczenie można już znaleźć w Słowniku Języka Polskiego. Jeżeli ktoś do tej pory nie wie co to jest np. "autostrada" to chyba nic nie umniejszy jego stopnia zrozumienia jeżeli w tłumaczeniu hasła jest słowo "przepołowiony" a nie jakiekolwiek inne.
--
|
ale moze ciekawie jest sie dowiedziec o etymologi slowa autostrada :
Etym. - wł. 'jw.' auto 'samochód', zob. aut-; strada 'droga; ulica' z łac. strata r.ż. od stratus, zob. strat(o)-.
i poblakac sie po slowniku gdzie nas odnosniki poniosa :)
(tak tak, slyszalam o slownikach etymologicznych ;)
ale powaznie mowiac: w slowniku Kopalinskiego jest na pewno przewaga slow i wyrazen, ktorych nie mozna znalezc w slowniku jezyka polskiego, wiec to, ze zawiera takie slowa jak "autostrada" czy "kardynal" mozna MSZ mu wybaczyc
pozdrawiam MaGda
Pozdrawiam _/_/_/_/_/_/_/_/ Malkontent _/_/_/_/_/_/_/_/_/_/
0 608 132 118 _/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/ "Jeśli nie możesz kogoś przekonać, wpraw go w zakłopotanie..."
|
|
etymologia
|
witam, czy ktoś może wie, gdzie w sieci jest słownik etymologiczny języka polskiego? Szukam etymologii słowa "Guślarz" Huslar
pozdro
wies
|
etymologia
| |
witam, czy ktoś może wie, gdzie w sieci jest słownik etymologiczny języka polskiego? Szukam etymologii słowa "Guślarz" Huslar
pozdro
wies
|
Gęśl, zdrob. Gąsłeczka, starożytne strunowe narzędzie muzyczne znane niegdyś w całej Słowiańszczyźnie. Żadne zbiory ani muzea, nie przechowały gęśli średniowiecznej, nie posiadamy zatem źródeł do opisu gęśli polskiej. To pewna, że nazwa narzędzia nie wzięła początku od guseł ani gęślarza, jak błędnie przypuszczali niektórzy, ale od kształtu deski, na której struny były rozpięte. Deska ta mogła mieć wielkość i koniec wydłużony, jak szyja gęsi, więc i nazwę instrumentu gotową. Potwierdza to instrument strunowy, używany dotąd w południowej Słowiańszczyźnie, którego szyjka ozdabiana jest zwykle głową gęsi. Polacy, już od pierwszych wieków przyjęcia chrześcijaństwa pozostając pod wpływem cywilizacyi zachodniej, wyzbyli się wcześnie gęśli pierwotnej na korzyść instrumentów więcej udoskonalonych. W języku jednak i tradycyi gęśl ich starożytna, jako główne narzędzie muzyczne (od którego i gędźba pochodzi), pozostała do dziś dnia a nawet, jako nazwa narzędzia rzeczywistego u ludu, do bardzo niedawnych czasów. Kopczyński w końcu XVIII
się pieśnią od śpiewania albo gęślą od instrumentu, na którym przy śpiewaniu wierszów przygrywają." W wierszu polskim: "Nabożna rozmowa św. Bernarda z Panem Jezusem," z początku XVI w. gęśl wymieniona jest jako narzędzie oddzielne obok: trąb, organów, bębnów, dzwonów i skrzypic. J. Kochanowski każe wziąć skrzypkowi gęślę, aby zagrał na niej do śpiewu. Skrzypku, by w tej pięknej rocie Usłyszeć coś o Dorocie, Weźmi gęślę, jaka-ć miła, A zagraj, nie myśląc siła. Z sielanek Szymonowicza wnosić należy, iż w XVII w. gęśl była już tylko powszechną u ludu podgórskiego. Picia, jedzenia wielki dostatek dawano, W muzyki rozmaite na przemianę grano, To w fletnie, to w piszczałki, to w gęśle podgórskie. Jakoż wyraz "gęśl" w mowie ludowej tylko u podhalan dotąd się przechował, np. w przysłowiu: "Nie swoją gęślę masz." Nadwornym gęślarzem na dworze petersburskim był w r. 1733 niejaki Mańkowski, a w r. 1780 Trutowski, może uczeń pierwszego, obaj prawdopodobnie Polacy
Ukłony
michał
|
Organizacja nadzorująca bazę terminologiczną w Polsce
|
Piotr Dembiński napsal(a): | No ja osobiście cały czas wierzę w to, że 'sprzęg' wyprze | 'interfejs'.
Oczywiscie, nie jestem tutaj zadnym "miarodajnikiem", ale czy "sprzeg" nie kojarzy sie tylko ze sprzetem, ale juz trudno zastosowac to slowo w sprawach softwarowych?
|
Słowo 'obiekt' też kojarzy się z czymś konkretnym. Ze 'sprzęgiem' jest jeszcze ten problem, że nie ma go w słowniku :)
Czy GUI moznaby bylo tlumaczyc jako "graficzny sprzeg uzytkownika"?
|
Wówczas pewnie by się to tak tłumaczyło: sprzęg graficzny (okienkowy), hipertekstowy, linii poleceń albo głosowy.
Po czesku mamy slowo "rozhranĂ", ktorego nie mozna przetlumaczyc tak od razu na polski, chyba to jest komputerowy neologizm czeski (w slowniku etymologicznym nie ma tego slowa). Sklada sie z przedrostku roz- i "hrana" = brzeg, grań, kant, krawędź. Faroma hranĂ jest zrobiona na tem samej zasadzie, jak w polskim brzeg-wybrzeze lub inne "-dzie, -że".
No ale skoro juz zabralem glos w tym watku, to przynajmniej podam, ze poszczegolne dziedziny moga miec swoje komisje terminologiczne, np. polscy fizycy maja organ "Komisja Nazewnictwa Fizycznego PTF", patrz http://ptf.fuw.edu.pl/bjan.html. Jak jednak takie fachowe komisje lubia polscy lingwisci, tego nie wiem...
|
http://www.rjp.pl/?mod=kr
Informatyka jest wyróżniona i ma osobną komisję RJP. Nie ma natomiast komisji języka ekonomii, czego efekty można zobaczyć (usłyszeć) praktycznie w każdym programie telewizyjnym, w którym są poruszane tematy giełdy, handlu i tym podobne.
|
Etymologia porównawcza
|
| Nie jestem polonistą, nie kończyłem nawet studiów humanistycznych, jednak | interesuję się wszelakimi językami. Na codzień stykam się z językiem | niemieckim, angielskim, włoskim, polskim, rzadziej z innymi. | Z Waszych postów dowiedziałem się o słowniku etymologicznym Brucknera.
Aleksandra? :-)
| Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy jest jakaś książka, która przedstawia | ewolucję jakiegoś wyrazu w całej rodzinie językowej. | Tak jak ktoś kiedyś tu pisał o wyrazie "chleb" i zahaczył o niemiecki "Leib" | i angielski "lord". Jak się nazywa dział lingwistyki zajmujący się takimi | zagadnieniami i czy są jakieś książki (niekoniecznie po polsku) na ten temat?
Jeśli chodzi o porównania pomiędzy językami, to gramatyka porównawcza zwana komparatystyką. Natomiast rozwojem w czasie, zajmuje się gramatyka historyczna. Polecam "Historię języka polskiego" (3 tomy) Z.Klemensiewicza. Tam znajdzie Pan dużo różnych przykładów. Do wglądu w każdej dobrej czytelni. :-)
-- Marek Dankowski
http://linux.non.profit.pl
|
Tę książkę zawsze warto przejrzeć. Próbuję sobie jednak przypomnieć jakieś prace nastawione na etymologię porównawczą, ale poza Wstępem do filologii słowiańskiej (i bibliografii tam zawartej) nic mi do głowy nie przychodzi. Naszemu koledze chodziło chyba jednak o porównanie nie tylko między językami słowiańskimi jak w Słowniku Brucknera, Sławskiego czy Vasmera, ale wspólny trzon indoeuropejski. Słownika indoeuropejskiego jeszcze nie ma, choć od lat dwudziestu pracują nad nim koledzy z filologii klasycznej Uniwersytetu Łódzkiego, ale szanse na ukończenie są nikłe. Jka coś mi się przypomni - napiszę Grażyna
|
__powinnam chyba spytać...
|
...jak to właściwie jest z tym 'powinnam'. ;o)
Ktoś mnie niedawno spytał, jak brzmi bezokolicznik od tego wyrazu. Najpierw pytanie wydało mi się głupie, ale potem... zaczęłam już nawet wątpić, czy jest to czasownik... ;o) Poszukałam w słowniku Szymczaka. Niewiele. W wersji elektronicznej słownika języka polskiego też nie wyjaśniłam sobie wątpliwości.
Było tam tylko tyle:
powinien, powinna, powinno m.-os. ~winni, ż.-rzecz. ~winny (także z zakończeniami osobowymi, pisanymi łącznie: powinienem, powinnam; powinieneś, powinnaś; powinniśmy, powinnyśmy oraz w połączeniu z by, był, pisanymi osobno: powinien by, powinien był) w użyciu orzeczeniowym w połączeniu z bezokolicznikiem wskazuje na to, że realizacja tego, co oznacza bezokolicznik, jest czymś obowiązkowym, należnym, pożądanym, oczekiwanym, spodziewanym a) w połączeniu z podmiotem osobowym wyraża obowiązek wykonania tego, co oznacza bezokolicznik; winien, ma obowiązek, trzeba, żeby; także w konstrukcjach nieosobowych Powinien zapłacić komorne. Nie powinnaś się tak zachowywać. Powinien był zająć się tą sprawą wcześniej. Dzieci powinny słuchać rodziców. Powinno się chodzić na spacery. b) w połączeniu z podmiotem osobowym wyraża oczekiwanie, spodziewanie się realizacji tego, co wyraża bezokolicznik Powinna go zrozumieć. Powinien zaraz wrócić. c) w połączeniu z podmiotem nieosobowym wskazuje na konieczność spełniania pewnego warunku, odpowiadania pewnym wymaganiom, oczekiwaniom wyrażonym w orzeczeniu Zupa powinna być gorąca. Krok powinien być sprężysty.
Jak z tego wynika, czasownik to jest, ale nie ma podanej ani koniugacji, ani aspektu... No chociaż etymologicznie rzecz biorąc, to on jest dokonany.
Jak kto ma jakiś pomysł z tym bezokolicznikiem, to chętnie poczytam...
|
geile Frauen DE -> PL
|
Z trzecim znaczeniem tym najbardziej mocnym się nie spotkałem i mi umknęło, słówko rozwinęło się do gorącej, chętnej kobiety.
A czy dobrze kombinuje, że geile Frau jest mniej dosadne niż sexuell erregt?
|
wprost przeciwnie. Za "geile Frau" możesz dostać albo w buzię, albo nawet kolegium, za "sexuell erregt" raczej po buzi. Samo "geile Frau" może mieć, jak już pisano, wiele znaczeń. Od "zajebista pani", w pozytywnym sensie, choć wulgarnie, do kurewki, puszczalskiej i podobnie. Pod względem ordynarności odpowiada mniej więcej wybranym przeze mnie tłumaczeniom. Sexuell erregt, jest bardziej literacko poprawnie, podniecony seksualnie.
| (c) Dudenverlag" A co za wydawnictwo, ile tomów sobie liczy i ile sobie za to cenią?
|
Dużo tomów, różnych, w różnych wymiarach. A "Duden" jest w Niemczech praktycznie synonimem słownika i do niedawna był miarą poprawności języka, dopóki jakaś rada tego języka odgórnie nie zmieniła. Dudenverlag ma w programie różne słowniki, etymologiczny, bliskich znaczeń, języka niemieskiego, ortograficzny i inne. Zobacz na ich stronie www.
| [ciach] | "hammera" to jak na razie zadne opracowania nie potwierdzily mi, ze sie | wzielo u wspolczesnej mlodziezy akurat od piosenki z polowy ubieglego | stulecia ;-ppp
O etymologie zapytałem z ciekawości, bo to jak na moją znajomość niemieckiego niecodzienne absurdalnie popularne słowo. Niemcy nie mają takiego bałaganu w języku. Może być tak jak z polskim ściemniaj czy samym młotkiem, którego etymologi nikt nie potrafi podać.
|
Słowo Hammer wywodzi się od starogermańskiego hammar czyli kamień i ma tą samą etymologię co słowiański kamen. A etymologia zwrotu jest prawdopodobnie związana z uderzeniem, coś jest uderzająco piękne/brzydkie, niespodzianka.
Waldek
|
Chiny, Rosja, USA o broni w kosmosie - technika i polityka
|
| o co chodzi z ta transkrypcja ? O to, że rosyjskie literki zapisujemy w języku polskim inaczej niż w języku angielskim. A ja strasznie nie lubię makaronizmów i bezmyślnego kopiowania z angielskiego.
|
Ale musisz być konsekwentny pisz IS-2WM. Zabawny jestes - w jednym poscie wytykasz blad i sam go popełniasz. Bezmyslne kopiowanie z rosyjskiego...;)
| Ciagle sie tego czepiasz... Jakies traumy z mlodosci ? (bez urazy ;) Traumy? Nie, raczej szacunek dla własnego języka. Tak trudno to zrozumieć? Dla mnie język to narzędzie, dlaczego mam używać podróbki, jeżeli oryginał jest lepszy? Domyślam się dlaczego Ty tego używasz - bo nie znasz rosyjskiego i wszystkie dane bierzesz ze stron angielskojęzycznych. Ot cała tajemnica.
|
sorry znam rosyjski - bardzo mi przykro... ale urodzilem sie w czasach gdy nauka jezyka metropolii byla w koloniach obowiazkowa...nawet mature trzeba bylo zdawac ech.
| no pierwszy byl chyba Kosmos-185 z 27 października 1967 | - czemu go pomijasz ? Z bardzo prostego powodu, on nie był serii I2P tylko I2-BM.
|
Gdy juz rozczytasz dokladnie to sie przekonasz ze to jednak I2P bez systemow kierowania i naprowadzania. Poslali takiego I2P bo bali sie ryzykowac - byl to test (pierwszy jak dobrze pamietam) Cyklona-2A. Nazwali to IS2-BM i pozniej uzyli jako cel dla innych isow (fajny cel 1400kg) ;-) Zebys mogl ogarnac - to taki AK-47 bez magazynka i szczerbinki - AK-47BMiS hehe. Zreszta http://pro-pko.narod.ru/is/is.htm tez opisuja go bardzo enigmatycznie...prawda ? Bo co to znaczy brak danych o probach - prawdopodobnie cos robili z I2M
| Moze moze - calkiem mozliwe - ale jak sie nazywal nie wedlug | producenta I2P? Nie. To inna seria.
|
F-16C Block 40 i F-16C Block 42 to juz inny typ no tu musisz przeanalizowac pojecia seria i typ. Zawsze nalezy uzywac wyrazow w poprawnym znaczeniu. Siegnij po cos z polki Wydawnictw Szkolnych PWN. Moze jakis slownik etymologiczny.
Pozdr. Pawel
|
Bestsellery ksiazkowe/Moja czytelnia
|
Nie mogłem się powstrzymać od komentarza :)
| Otoz koles, ja sie | specjalnie nie musze znac na topografii bo ksiazek nie pisze, A powiedz mi co ma topografia do książek? No chyba, że masz na myśli atlasy i takie tam. Wtedy znajomość topografii (http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=27670) się przydaje. Ale typografii (http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=28297) też. I przy okazji kilku innych terminów. Polecam lekturę słownika. Na początek wyrazów obcych, bo nie widać, żebyś korzystał...
|
Niestety musze stwierdzic ze w calosci zawiodlem sie na merytorycznym poziomie tej grupy i moze sie zdazyc ze wiecej tu pisac nie bede. Powiem wiecej atmosfera ciaglych pyskowek powoli takze mnie wciagnela i zauwazylem ze taka atmosfera oddala calkowicie sens dyskusji. Oto typowy przyklad prostej literowki czy jak kto woli przejezyczenia sie, zostaje wykorzystania do kolejnej pyskowki na niskim intelektualnym poziomie. Owszem w tym przypadku nie korzystalem ze slownika bo nie musialem, wiem ze dla nieuka co kazde slowo musi sprawdzac w slowniku bedzie to pewnym zaskoczeniem, ale z reguly nie sprawdzam rzeczy wydajacych sie za oczywiste w slowniku, tak bylo tez i tym razem. Po prostu blad ktory zrobilem nalezy zaliczyc do kategorii okreslonych w psychologii freudowskiej jako "czynnosc pomylkowa" Majac tak dosc tej przepychanki i tlumaczenia ludziom rzeczy oczywistych, mialem niesamowita chec wyslania tego osobnika na Antypody aby mi wiecej glowy nie zawracal i stad zamiast slowa "typografia" uzylem slowo"topografia", zwlaszcza ze jestem wlasnie przy planach na kolejny wyjazd na narty w Dolomity.
Ciekawa ze osoba zdawac sie byc tak skrupulatna w wydawanych poradach jezykowych przemilcza swoja glupote i to ze myli jej sie webdesigner z drukarzem.
| wlasnie jestem swietowalem 500 | odwiedzajacego. Nie, jednak zacznij od słownika języka polskiego. Albo jakiś podręcznik z podstawówki, gdyby ten się za trudny okazał :)
|
Dziekuje za rade, ale jak to zwykle bywa kolejny strzal kula w plot slowo topografia nie jest slowem polskim, etymologicznie to skladanka slow wedlug slownika Kopalinskiego: Topo Etym. - gr. tópos 'miejsce; Gafia GRAF-, -GRAFIA, GRAFO- w zlozeniach: dotyczacy pisania, zapisu, rysowania, ilustracji, przedstawiania, nauki opisowej, formy lit. Etym. - gr. grĂĄphein 'skrobac; rytowac; rysowac; pisac'; por. choreografia; cyrograf; epigraf; fotografika itd.
http://www.astronauta.tk
|
gawiedź
|
Czy mógłbym prosić o etymologię gawiedzi? Pytanie dodatkowe: Czy wyraz ten ma coś wspólnego z rosyjską gawiadiną?
|
Ponieważ na razie nikt inny nie odpowiedział, zaraz omówienie hasła dostaniesz w oryginalnej wersji z archaicznego "Słownika etymologicznego języka polskiego" Brucknera z 1927 r. :)
Gawiedź, w 16. i 17. w.Paprocki,Zimorowic) gawędź; gawędzić; gawęda 'bajda', Potocki o głupim senatorze, co urząd kupił: Âťurągowisko obcych a gawęda w radzieÂŤ; przeniesione na 'poufałą pogadankę' i na podobny 'utwór literacki'; zadomowione przez Wójcickiego i Polu Pozostałość po prasłowiańskiem gowędo, 'bydło', ocalałem po narzeczach jako gawiędzina, 'wołowina', od aryjskiej nazwy 'krowy', łacin. bos, bovis, grec. bus, boos, indyj. 1. przyp.gausz (3. przyp. gawe), niem. Kuh., łotew. guows, 'krowa'. Nazwa zbiorowa, jako z przyrostkiem -d (por. stado) ; u Czechów, wedle ich głosowni, howado (z ię), a to i u nas słyszy się jako wyzwisko. Nasze ga- zamiast go- bywa nieraz, p. gałąź, gaworzyć; cerk. gowęża 'bydlęcy' rusk. gowiado, 'bydlę' gowiadina, 'wołowina'; na całem Południu gowedo, łuż. howjado. Mamy niejeden wykład pierwotnego gow-. jeden wcale dowcipny u Rostafińskiego; usuwano im jednak podstawę, przypuszczając, że to słowo pożyczone, o czem wobec pastersko - zdobywczej natury pierwotnych Arjów bardzo wątpić wolno (pominąwszy inne trudności); narazie więc nie poruszam szczegółów dalszych i nie objaśniam słowa. Ale naszą gawiedź od gawiedziny odłączymy, bo powtarza się w ruskiem, a bardziej w czeskiem jako' hawied', 'hołota', 'gad' (t. j. 'drób 'brud'), co pozostaje we związku z ohawny, 'szkaradny', ohawa, 'szkaradność'. cerk. ogawijie, 'nędza', ogawiti 'wędzić', co do gowęda 'bydła' wcale nie należy, tak, żeby tylko u nas gawiedź z gawiędziną, gaw- i gow- razem spłynęły.
:)
|
jeszcze o naszym naturalnym satelicie
|
| Witam | Wiem ze i to moze okazac sie oczywiste ale w szkole nie mialem... Laciny??? | Nasz ksiezyc to "Ksiezyc" - inne to "ksiezyce". | Ale skad pochodzi ta nazwa - w ciemno powiedzialbym ze Lacina ale...
i o odpowiedz na to pytanie prosimy zwlaszcza sandre :))))
|
A którą, bo ja widzę swoje (?) imię (?) pisane małymi literami. :-)
btw lacine mialem na studiach - spox jezyk -
|
Do polskiego już takiego sentymentu u Ciebie nie widzę. :-))
ale nie sadze zeby wyraz "Ksiezyc" pochodzil z laciny :)
|
Z łaciny to mamy Luna - już o tym było. Współcześnie (w praktyce) w Polsce ta nazwa nie jest używana. Mi się też tak nie wydaje, a w staropolskim to był raczej Miesiąc. Jak będę czegoś pewna napiszę więcej na razie polecam słownik etymologiczny języka polskiego.
| BTW: prosze zobaczyc jak wiele jest tekstow w necie gdzie nasz(!) Ksiezyc to | ksiezyc...
|
Hi Hi w końcu nasz Księżyc to też księżyc. Przed Kopernikiem mógł być co prawda uważany za planetę ale to stare czasy. :-) Na źródła w necie to bym się tak łatwo nie powoływała, każdy sobie może zrobić stronkę i wypisać bzdury.
no bo tylko w astrobiznesie piszemy z duzej. humanisci pisza z malej i to juz ich problem.
|
Skoro nie używasz dużych liter to też jesteś humanistą :-)) Dlaczego w takim razie piszesz w 3 osobie ?
I do tego niekonsekwentny humanista :-))
A propos dużych liter to np. Grecy ich nie znali i jest to wymysł Rzymian (opinia zasłyszana więc nie będę jej bronić jak niepodległości) :-))
|
Znowu ten łoś...
|
Jan: | Czekając na tłumaczących filmy pogawędźmy o naszej | ortografii w takim razie. Dziś po filmie w NG | zajrzałem do 6-tomowej encyklopedii PWN. Jest | tam niedużo o łosiu, ale jest klępa. Potem zajrzałem | do sieci. I na dwóch perwszych stronach, do których | zajrzałem, jest klempa, tylko i wyłącznie. Są to
| http://www.republika.pl/anad/los.htm | i | http://www.2n.pl/lasy/lowiectwo.html
| W portalu pierwszym jest notatka typu encyklpedycznego, | ale nieco szersza niż w 6-tomowej encyklopedii. Samica | łosia to klempa lub łosza, według tej encyklopedii. | W tym drugim portalu są przykłady języka łowieckiego, | gdzie na trzecim miejscu jest: | * Klempa, Łosza - samica łosia.
Ja też pamiętam, że w tekstach o tematyce przyrodniczo-łowieckiej częściej spotykałem pisownię 'klempa', chociaż wydawnictwa poprawnościowe temu przeczą. Może to archaizm?
|
Chyba najstarszy słownik, jaki mam, czyli "Słownik wymowy polskiej" z lat siedemdziesiątych, a więc niezbyt archaiczny, podaje hasło "klępa" i wymowę "klempa". Nie znam etymologii tego słowa, a mogłaby cokolwiek wyjaśnić. Być może pisownia jest tylko kwestią graficzną, arbitralnie ustaloną, a nie morfologiczną.
Swoją drogą, w sieciowym Słowniku jęz. polskiego PWN napotkałem na synonim: 'łosica' (sic!). Ale 'psica' jakoś nie znalazłem ;-)
|
Zaskakujące, nieprawdaż? ;-) "Psica" jest dość popularna (przynajmniej w moim idiolekcie ;)) i powinna być w słownikach z kwalifikatorem "żart.". :)
Pozdrawiam, Krzysztof
|
Prusowie - ich język i dzieje.
|
MADLĂ prayer (modlitwa) MĂLDĂI junge / young (mlody) MEDU n honey (miod) MĂLS lieb, lieblich / lovely, (milowac, milowany)
Bardzo ciekawe pokrewienstwo z jezykami slowianskimi. Kto wie, dlaczego?
|
Bo to są stare słowa, jeszcze praindoeuropejskie.
MŁODY 'giętki, cienki a miękki, świeżo wyrosły, o pędach rośliny', stąd 'niedawno urodzony, niestary o zwierzętach i ludziach', bardzo ekspansywne w nowym znaczeniu, wypiera prasłowiańskie "+juny" (patrz sanskr. "yuvan", lit. "jaunas", łc. "iuvenis", nm. "jung", ang. "young"). Jako archaizm semantyczny uwagi godne rum. "mlada" 'latorośl', "mladia" 'giąć się', "mlaja" 'wiklina', gr. "malthakos" 'miękki itp.' Prasłowo "*meldh-" 'giąć' (?) wcześnie się rozgałęziło semantycznie - por. lit. "melsti" 'prosić (naginać wolę cudzą do swojej)', st.sas. "meldian" 'oskarżać', sanskr. "mardhati" 'zaniedbywać'
MODLIĆ SIĘ późny, chrześcijański derywat od "+modla"'pokłon religijny; przedmiot kultu, przed którym bije się pokłony' (patrz MŁODY!)
MIŁY "+mily" 'godny litości', "*meilos" 'taki, jakiego można minąć nie dobywając broni', od czasownika "*mei-" 'mijać (kogoś); przechodzić mimo nie atakując'. Por. lit. "mielas" 'miły', "meilus" 'łaskawy', rum. "mila" 'litość, miłosierdzie'
MIÓD "+medu"; "*medhus" 'miód; co jest we wnętrzu' (patrz MIEDZA od "*medhya" 'co biegnie środkiem', por. łc. "medius" itd.). Por. lit. "medus" 'miód', sanskr. "madhu" 'słodki' oraz germańskie "honig" itp.
(nie zaznaczałem znaków diakrytycznych, w tym jerów). Podałem za: A. Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, PWN 2000.
Pozdrawiam Kaper
|
Prusowie - ich język i dzieje.
|
MADLÂ prayer (modlitwa) MÂLDÂI junge / young (mlody) MEDU n honey (miod) MÎLS lieb, lieblich / lovely, (milowac, milowany)
Bardzo ciekawe pokrewienstwo z jezykami slowianskimi. Kto wie, dlaczego?
|
Bo to są stare słowa, jeszcze praindoeuropejskie.
MŁODY 'giętki, cienki a miękki, świeżo wyrosły, o pędach rośliny', stąd 'niedawno urodzony, niestary o zwierzętach i ludziach', bardzo ekspansywne w nowym znaczeniu, wypiera prasłowiańskie "+juny" (patrz sanskr. "yuvan", lit. "jaunas", łc. "iuvenis", nm. "jung", ang. "young"). Jako archaizm semantyczny uwagi godne rum. "mlada" 'latorośl', "mladia" 'giąć się', "mlaja" 'wiklina', gr. "malthakos" 'miękki itp.' Prasłowo "*meldh-" 'giąć' (?) wcześnie się rozgałęziło semantycznie - por. lit. "melsti" 'prosić (naginać wolę cudzą do swojej)', st.sas. "meldian" 'oskarżać', sanskr. "mardhati" 'zaniedbywać'
MODLIĆ SIĘ późny, chrześcijański derywat od "+modla"'pokłon religijny; przedmiot kultu, przed którym bije się pokłony' (patrz MŁODY!)
MIŁY "+mily" 'godny litości', "*meilos" 'taki, jakiego można minąć nie dobywając broni', od czasownika "*mei-" 'mijać (kogoś); przechodzić mimo nie atakując'. Por. lit. "mielas" 'miły', "meilus" 'łaskawy', rum. "mila" 'litość, miłosierdzie'
MIÓD "+medu"; "*medhus" 'miód; co jest we wnętrzu' (patrz MIEDZA od "*medhya" 'co biegnie środkiem', por. łc. "medius" itd.). Por. lit. "medus" 'miód', sanskr. "madhu" 'słodki' oraz germańskie "honig" itp.
(nie zaznaczałem znaków diakrytycznych, w tym jerów). Podałem za: A. Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, PWN 2000.
Pozdrawiam Kaper
|
Co czytam? Czesław Miłosz: wstęp do "Haiku"
|
marco:
| [...]
| Humor jest istotną przyprawą haiku i nawet świato-ogląd, jaki wyrażają, | można nazwać nabożnością humorystów, stale zdumionych komicznymi stronami | naszej codziennej egzystencji. Również współczujące utożsamienie się z | drzewem, zwierzeciem, ptakiem, owadem daje okazję do zabawnych z nimi | dialogów [...].
| gościnny hucuł - | wieczorne pier do lenie | w płomykach floksów
| Jest to zapis jednej z chwil, szczęśliwie przeze mnie przeżytych w 1999 | roku. Trzy ilustracje do wiersza:
| 1) http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Phlox_subulata.htm
| 2) http://www.desa.art.pl/html/aukcje/20040320_48/20040320_48_12.html
| 3) Aleksander BrĂźkner "Słownik etymologiczny języka polskiego":
| "pier dolić, `mówić, pleść, bajać`, ludowe powszechne (już od 16 w.) | od pier doła"
koniec gawędy - iskry z ogniska znikają wśród gwiazd
* * * znaczenie słów:
- koniec - inaczej "fę" - gawęda - harcerski zespół wokalno-taneczny - iskry - łatwo spadające treningowe samoloty odrzutowe - z - podpis człowieka w masce - ognisko (np. muzyczne) - placówka zabierająca młodzieży wolny czas - wśród - po między - gwiazdy - ci, którzy na alejkach zostawiają odciski dłoni
PS. marco, sorry za spacje - wysyłam z cenzurowanego Onetu
|
mroźny ranek - ze stajennego boksu koniuszy
- mroźny - zimy jak cholera, poniżej zera - dzień - noc założona na opak - ze - spójnik na który od dawna nie spadła nawet kropla deszczu - stajenny boks - pięściarstwo hippiczne - koniuszy - cień uszów konia na ziemi
|
,,babusia da papusiu i wezmie slonecko ajciu"
|
Michał Wasiak napsal(a): | ktos jakies uzasadnienie? Slowo "papu" jest na szczescie w Slowniku | Polszczyzny Potocznej, bo bym doszedl do wniosku, ze "papu" nie jest | polskim slowem. W takim razie nasuwa mi sie pytanie, co to za podzbior
| A jest? Chodzi mi o pochodzenie.
Myslalem, ze jest slowianskie, bo po czesku jest "papat" (jesc) i "papĂĄnĂ" (jedzenie), ale zajrzalem do czeskiego slownika
|
I to jest zupełnie standardowe słowo?
etymologicznego, gdzie pisze sie: "papat, papĂĄnĂ, spapat, napapat se - dzieciece gaworzace slowo opierajace sie na jednej z podstawowych sylab mowy dzieciecej. Podobnie tez gdzies indziej - np. slowienskie papati, lat, pappare, niem. Peppe - kasza dziecieca, nowogreckie pappa - jakies jedzenie." Bruckner tez podaje podobny wyklad, nawet z jakimis sredniowiecznymi datami, ale tego odpisywac nie bede. W etymologicznym slowniku Dlugosz-Kurczabowej tego slowa nie ma.
|
Ciekawe. Mnie się 'papu' najbardziej z Papuą kojarzy, czyli zupełnie niesłowiańsko.
| slow w SJP? Literackie slowa?
| Jak i po co chciałbyś stworzyć słownik zawierający | słowo 'ajciu' i jemu podobne?
Widocznie "watkodawczyni" tego slowa nie znala, a slowniki nie pomogly jej. Slowo to jednak wystepuje w mowie Polakow (chociaz byc moze nie
|
I dobrze, bo to nie jest słowo z języka polskiego, tylko infantylnego. W mowie Polaków występuje sporo słów, których nie należy umieszać w słowniku, bo używa się ich właśnie dlatego, że ich tam nie ma (przynajmniej w tym znaczeniu, w którym zostały humorystycznie użyte).
lingwistow). Slowo "ajciu" nie wystepuje w Brucknerze, etymologicznym slowniku Dlugosz-Kurczabowej, slowniku polszczyzny potocznej, slowniku slow zapomnianych. Nie wystepuje tez nic podobnego "ajciu" w czeskim.
|
Ja w życiu nie słyszałem tego słowa. Twój postulat zmierza do tego, żeby w słowniku umieścić słowa w wersjach obarczonych wadami wymowy.
|
polskie nazwy w geografii
|
[...]
Moje pytanie o "raczej" wzięło się stąd, że słowo to wygląda mi na stopień wyższy przysłówka (końcówki stopnia wyższego mają odpowiedniki tego słowa w paru innych językach), problem w tym, że nie wiem jaka jest forma podstawowa owego przysłówka. Czy ma ona coś wspólnego z "rączo"? A może w ogóle nie istnieje tzw. stopień równy dla formy "raczej"? Jeśli tak, to czy jest to przypadek jednostkowy, czy są inne tego typu sytuacje?
|
Witam!
Wynalazłem na strychu Słownik etymologiczny języka polskiego Aleksandra BrĂźcknera (1974). Wyrazy oznaczone gwiazdką pisane są kursywą. Dalej kombinuj sam.
raczyć, 'chcieć', czasownik | grzeczności<<: | *racz Pan usiąść<<; szczególniej w 16. wieku rozwielmożony, np. | *raczy chorować<<, | *raczył umrzeć<<, zamiast 'choruje', 'umarł', co wyśmiał Ł. Górnicki w pisemku *Raczył; 'cenić, poważać'; *raczyć *się, 'nawzajem sobie oddawać przy poczęstunku'; *raczej, 'bardziej'. Prasłowiańskie; pierwotne *k ocalało w cerk. *raknąti, 'zachcieć', *raczij, 'milszy'. Brak w lit.; niem. *ruohhan, *ruhen, *geruhen ('raczyć'), *Ruhe (?). W 16. wieku, np. u Reja, zamiast *raczej często *radszej, np.: | *radszej wierz patronowi memu<<, | każdy niż w złocie, *radszej w sławie<<, | chcieli go *radszej królem mieć, niż...<<; jest nawet i *radszy: | niczymbych nie *radszy był jako Diogenesem<<; to pomieszano z *radziej, *radszy od *rad (p.); *raczej jedynie poprawne, *radszej mylne; podobnie u Biernata *radniej, 'raczej': | z niecnoty się *radniej chełpi<<, | *radniej zginę<<.
|
biały puch
|
W.Kotwica:
Plenia poznałem dawno temu, dzięki niezapomnianemu doktorowi Muchołapskiemu i lordowi Puckinsowi (Erazm Majewski, "Doktor Muchołapski. Fantastyczne przygody w świecie owadów", Warszawa, 1957 - pierwsze powojenne wydanie).
|
Dziękuję. Znajdę i przeczytam.
Zdjęcie plenia można znależć w ubiegłorocznym lipcowym numerze polskiej edycji magazynu National Geographic (zaraz na drugiej kartce, przed stronami numerowanymi), nieduże, z paroma zdaniami objaśnienia.
|
Prenumerowałam w 2000 roku. Ale trochę mnie rozczarował, nigdy nie przeczytałam numeru od deski do deski. Pożyczę od znajomych ten numer, bardzo mnie ciekawi jak ta czołgająca się wstążka wygląda.
Jeszcze tylko podpowiedź dla tych, co lubią szperać po Sieci, a znają niemiecki ;-) : w tym języku to Heerwurm, Kriegswurm lub Heerschlange.
|
:-)
| Pewnie stąd urobiono czasowniki: plenić się, rozplenić się, | wyplenić. Sądże, że raczej jest odwrotnie. Niestety, mój Bruckner niedostępny, a nowy słownik etymologiczny mi się nie spodobał i nie kupiłem. Czy ktoś, kto ma byłby tak miły i sprawdził?
|
Siedzę w domu, to i mam pod ręką.
Pleń, pleni,plenny, p.plon.
Plon,'łup, zdobycz, zysk', 'żniwo' (plon niesiemy plon); plenić się i plonować, o 'obradzaniu obfitem'(plenne zboże); <niech się ród twój pleni; ale i plenić, 'zabierać plon, łup, plon, brać do niewoli', <odzienie w którym pleniona była, plonnik, 'łupieżca'.
U Słowian - przeważnie tylko o 'łupie': plěn,'niewola', plěniti,'brać w niewolę'
Jak zwykle masz rację. :-)
Ela
|
co to ?
| |
A jednak to błąd... (to nadwyrężyć). JackOss mógłby zwrócić uwagę na to, że w słowniku, bo pod hasłem "nadwyrężyć" jest odnośnik do POPRAWNEJ formy.
|
"niebezkrytyczny" nie wiadomo dlaczego zinterpretował znak "strzałka w prawo" jako skierowanie do poprawnej formy - gdy tymczasem taka strzałka w słownikach papierowych PWN sprzed kilku lat w ogóle się nie pojawia, a w internetowym SJP i SO PWN nie ma jej w wykazie znaków. Pojawienie się przy haśle nadwerężyć jest więc prawdopodobnie albo chochlikiem drukarskim, albo wybrykiem nowego pracownika wydawnictwa, który się nie był zapoznał z zasadami konstrukcji haseł słownikowych.
Inna sprawa, że jeszcze niedawno odnotowywana była w słownikach i tzw. wydawnictwach poprawnościowych tylko forma "nadwerężyć", pochodząca ponoć od ruskiego "nadweredzić". Już tutaj widać znaczne różnice fonetyczne między tymi wyrazami, a właściwie _brak_ podobieństwa fonetycznego! Dlaczego uczeni w piśmie nie dopuszczali możliwości uznania poprawności formy "nadwyrężać" - równie niepodobnej do pierwowzoru? Myślę, że chcieli się popisać znajomością etymologii...
Forma nadwyrężać najpierw trafiła więc do słowników ortograficznych, które z założenia nie wypowiadają się w kwestiach innych poprawności, niż pisownianych... a potem dopiero do słownika języka polskiego. Wbrew opinii "niebezkrytycznego" w internetowym SJP PWN nie ma wprost wskazania, że któraś z form (nadwerężyć czy nadwyrężyć) jest poprawna, a któraś - nie. Po prostu _nowsze_ hasło w opisie wysługuje się starszym, a nie zrobiono tego w przeciwna stronę...
|
judeofobia
|
----- Original Message -----
Sent: Friday, January 05, 2001 1:27 PM Subject: judeofobia
| Czy słowa "judzić", "podjudzać" mają poza brzmieniem jakiś związek z Żydami?
a nie z biblijnym judą a. judaszem?
-- łukasz k.
|
Wtrącam słów kilka na temat judzenia. W zasadzie powinnieśmy to rozpatrywać w aspekcie socjologicznym, a mianowicie nieuchronnie wszechobecnego anysemityzmu (mój Boże, on się pojawia nawet w językoznawstwie!), lecz jako problem lingwistyczny też może być interesujący. Otóż, aby nie byc gołosłowną, co wcale nie oznacza, iż moje słowa mają być odarte z polotu na przykład ;), wesprę się niejako autorytetami w tej dziedzinie. Zwłaszcza mam na myśli Aleksandra Brücknera, autora całej masy mniej lub bardziej potrzebnych dzieł, a w tym jedynego istniejącego pełnego słownika etymologicznego. Brückner bywa dla mnie autorytetem, przyznaję na marginesie. Ale może najpierw słownik języka polskiego. W tym wypadku Szymczak, bo taki akurat nawinął mi się pod rękę. Oto, co wnosi on w nasze życie: "judzić ndk VIa ... <<podburzać, podszczuwać, namawiać do złego| ". Być może informacja natenczas nie byłaby zbyt cenna, ale pokuszę się o dokonanie pewnej analogii. Otóż kilka wersów wyżej nasi niezrównani badacze języka rozwijają hasło "judasz" (celowo małą). Uwaga: "judasz m II 1. Judasz <<apostoł, który wg Nowego Testamentu zdradził Chrystusa za 30 srebrników| 2. << człowiek fałszywy, obłudny, zdrajca| ...." Aha! Miał więc prawdopodobnie racje Łukasz, który w swych rozmyślaniach powędrował raczej w stronę naszego brata Judy! Ale uważajcie! Oto, co pisze wspominany już przeze mnie ciepło nas brat Aleksander (mam na myśli pokrewieństwo dusz, tych, co się nie poczuwają, z góry przepraszam): "judzić, podjudzać, WYŁĄCZNIE POLSKIE; prasłowo jednak; lit. jauda - pokusa, judus - kłótliwy, judeti i justi - (excusez le mot) ruchać się, judra - wicher; ind. judh- to walka, awest. juidi - jenti to walczą, grec. hysmine - walka, łac. iubere - rozkazywać i iubar - blask". Tym samym, zaświadczając o wyłączniepolskości ;) tego słowa, obalił nam monsieur Brückner tezę o pochodzeniu judzenia od Żyda, bo przecież nie od tego słowa wywiedliśmy problem, a od niem. Jude... Ja jestem osóbka dociekliwa, więc polecę jeszcze po słownik łacińsko-polski... jeszcze chwilunia... Mam! Rzeczywiście, stoi jak byk: "iubar, aris n (promienne) światło, blask, gwiazda, słońce", "iubeo [dla niewtajemniczonych: pierwsza osoba singularis od iubere] 2. rozkazać, zarządzić, polecić ... a) postanowić, zatwierdzić; b) wybrać lub ogłosić kogoś czymś (resztę gramatycznych informacji celowo pomijam)". Ale gdyby się komu zachciało pójść raczej w stronę odrzuconej przez Brücknera literki "d", to informuję uprzejmie, że iudex to sędzia, iudico to byc sędzią i sądzić, iudicatum to wyrok, a iudicatum est - rozstrzygnięto, postanowiono. Myślę, że rozważania można w tym momencie zakonczyć - światlejsi od nas bowiem wtrącili juz tutaj swoje trzy grosze. Z klapsusiastym pozdrowieniem od uśmieszka.
|
judeofobia
|
usmiechlosu ta nugatu-r:
[...]
Wtrącam słów kilka na temat judzenia. W zasadzie powinnieśmy to rozpatrywać w aspekcie socjologicznym, a mianowicie nieuchronnie wszechobecnego anysemityzmu (mój Boże, on się pojawia nawet w językoznawstwie!), lecz jako problem lingwistyczny też może być interesujący. Otóż, aby nie byc gołosłowną, co wcale nie oznacza, iż moje słowa mają być odarte z polotu na przykład ;), wesprę się niejako autorytetami w tej dziedzinie. Zwłaszcza mam na myśli Aleksandra Brücknera, autora całej masy mniej lub bardziej potrzebnych dzieł, a w tym jedynego istniejącego pełnego słownika etymologicznego.
|
Co rozumiesz przez "pełny"? Zawierający hasła od A do ż? Bo na pewno nie zawiera wszystkich wyrazów języka polskiego z tamtego okresu, nawet jeśli brać pod uwagę tylko wyrazy rodzime, np. TCP:
- pochodzenie _listopada_ jest nie wyjaśnione, nie ma nawet takiego hasła; wspomniano ten wyraz przy haśle *Miesiąc, nazwy miesięczne*
- pochodzenie wyrazu _miś_ wyjaśnia się niedostatecznie przy haśle *niedźwiedź* - brak hasła *miś*
Istnieje inny, lepszy słownik etymologiczny - Franciszka Sławskiego.
[ciach - SJP]
Ale uważajcie! Oto, co pisze wspominany już przeze mnie ciepło nas brat Aleksander (mam na myśli pokrewieństwo dusz, tych, co się nie poczuwają, z góry przepraszam): "judzić, podjudzać, WYŁĄCZNIE POLSKIE; prasłowo jednak; lit. jauda - pokusa, judus - kłótliwy, judeti i justi - (excusez le mot) ruchać się, judra - wicher; ind. judh- to walka, awest. juidi - jenti to walczą, grec. hysmine - walka, łac. iubere - rozkazywać i iubar - blask". Tym samym, zaświadczając o wyłączniepolskości ;) tego słowa, obalił nam monsieur Brückner tezę o pochodzeniu judzenia od Żyda, bo przecież nie od tego słowa wywiedliśmy problem, a od niem. Jude...
|
"*judzić* (str. 208); wobec odosobnienia tego słowa (powtarza się w ukraińskiem), może raczej od _Judy-Judasza_ poszło."
Jest to dobry przykład ignorowania przez Brücknera faktów. Pozwolę sobie przytoczyć to samo hasło ze SEJP Sławskiego:
"*judzić* 'podmawiać do złego, podburzać, kusić', częściej _pod-judzać_, w stpol. nie zaświadczone, po raz pierwszy w S[łowniku języka polskiego, M. Orgelbrand, ]Wil[no 1861] jako prowincjonalne, też 'nudzić, dokuczać, naprzykrzać się', u Karłowicza S[łownik]G[war]P[olskich, Kraków 1900-11] tylko z Drohiczyna, z Kaliskiego i z Hrubieszowskiego, także _judzić się_ 'drażnić'; ukr. _ju'dyty_ 'kusić, podszczuwać, podżegać' : _ju'da_ 'judasz, zdrajca, podżegacz', dial. 'rodzaj złego ducha, nieczystej siły', brus. _ju'dzic'_ 'postępować obłudnie, chytrze; oczerniać, obmawiać', _ju'da_ 'judasz, zdrajca; obłudnik', sch. _u``diti_ 'szkodzić', słoweń. _ju'dati_ 'źle się obchodzić z kim, maltretować; lżyć', _ju'dati se_ 'kłócić się; bić się', bułg. _ju'dja_ 'kuszę, łudzę, oszukuję', _ju'dja se_ 'wykrzywiam się, robię grymasy' : _ju'da_ 'zła rusałka; zły, obłudny człowiek, zdrajca'. -- U nas, jak wskazuje wiek i geografia wyrazu, pożyczka z rus., por. ukr. _ju'dyty_, brus. _ju'dzic'_. Wsch. i płd.-słow. *_juditi_ to zapewne stare denominatiwum od *_juda_ 'zła rusałka, nieczysta siła', wyrazu zaświadczonego w bułg., ukr., brus. (tu z wtórną adideacją do _Judasza_). Psł. dial. *_juda_, *_juditi_ mają pewne odpowiedniki ie.: lit. _jauda`_ 'pokusa, przynęta', _jaudu`s_ 'drażliwy, popędliwy', _ja'udinti_ 'podniecać; nęcić, wabić, kusić', _ja'udytis_ 'szaleć, swawolić', łot. _jaudit_ 'poruszać', stind. _yodhati_ 'walczy', _ud-yodhati_ 'burzy się (o wodzie); unosi się, wybucha gniewem', _yodha'yati_ 'pobudza do walki'. Z apofonią: lit. _ju`dinti_, __ju`dinu_ 'poruszać', _jude.'ti_ _judu`_ 'ruszać się', _ju`sti_ _jundu`_ _judau~_ 'zaczynać się ruszać', dawne _judu`s_ 'kłótliwy', stind. _yu'dh-_ 'wojownik; walka', łac. _iubeo-_ _iube-re_ _iussi-_ _iussum_ 'rozkazuję' ('pobudzam do ruchu'), gr. homeryckie _hysmi~ni_ celownik, _hysmi-'ne_ 'walka' (*_i(udh-s-_). [...]"
Jak widać, nie jest to wyraz wyłącznie polski; poza ukraińskim występuje też w innych językach słow.
[ciach - SŁP]
|
Włochy i włoski
|
Posiadacze natychmiastowego dostępu do słownika etymologicznego, poratujcie mnie! Tyle lat żyję na tym świecie, a nie wiem, skąd właściwie nazwa Włochy? Dlaczego nie Italia, jak w większości chyba języków. Przepraszam, jeśli pytanie banalne i proszę o etymologiczne wyjaśnienie.
Pozdrawiam Ewa
|
Cytuje dawny moj post:
Pochodzenie historyczne nazwy "Wlochy" ma ustalona w Polsce tradycje. Mianownik liczby mnogiej od "Wloch" mial dawniej postac "Wloszy", pozniej zmieniona na "Wlosi", biernik "Wlochy", ktora to forma przetrwala do dzis jako nazwa kraju.
"Wolochami" - a "Woloch" to bylo przedpolskie, praslowianskie brzmienie przeksztalcone u nas na "Wloch" - nazywali Slowianie ludy romanskie, przejeli zas te nazwe od Niemcow ("Welsch"). W jezykach germanskich byla to pierwotnie nazwa Celtow (od jednego z plemion celtyckich: "Volcea", zachowana zreszta w nazwie prowincji angielskiej: "Wales"). Gdy pierwotna Galia zamieszkana przez Celtow zostala zromanizowana, nazwe nadana Celtom przeniesiona na Romanow. (Dla porownania w jezyku wegierskim "Olasz" jest etymologicznie i znaczeniowo tym samym co nasz "Wloch").
Prawda jest, ze w okresie miedzywojennym usilowano wprowadzic w zycie formy "Italia", "italski" z pobudek politycznych. Pisal o tym Witold Doroszewski w ksiazce "Mysli i uwagi o jezyku polskim" (1937). A pisal tak: "Inicjatorem zastapienia nazw powszechnie dotad w jezyku polskim uzywanych: "Wlochy", "wloski" nazwami "Italia", "italski" byl w roku 1925 owczesny posel Wloch w Warszawie, dr Antonio Menotti Corvi, ktoremu nasze wyrazy kojarzyly sie - zreszta pod wzgledem historycznym slusznie - z nazwa niemiecka "Welsh". Nazwa ta ma jednak w jezyku niemieckim odcien nieco pogardliwy, ktorego oczywiscie nasza nazwa "Wloch" jest najzupelniej pozbawiona. Jako usluzni posrednicy miedzy panem poslem a spoleczenstwem polskim ofiarowali sie niektorzy dziennikarze. Zaczeli oni "Italia", "italski" wprowadzac do pism (...) Otoz przeciw rugowaniu dawnych polskich nazw i wprowadzaniu na ich miejsce nowych przemawia ten wzglad zasadniczy, ze o tym, jak pewien narod nazywaja jego sasiedzi lub w ogole inne narody, rozstrzyga nie ten narod, tylko wlasnie ci inni. Niemcy sami siebie nazywaja "Deutsche", my ich "Niemcami", Francuzi - "Allemands", Anglicy - "Germans", Wlosi - "Tedeschi", Litwini - "Vokieciai". (Szwedzi zas mowia "Tyskar",dopisek moj). Rosje nazywaja Lotysze "Krevija", Estonie - "Igaunija". Polske Wegrzy nazywaja "Lengyelorszag" (od plemienia Ledzian, dop. wlasny), a Litwini - "Lenkija", my panstwo wegierskie - "Wegrami", a nie jak sami Wegrzy - "Magyarorszag". Ani Polacy, ani Niemcy, ani Rosjanie, ani Wegrzy nie zglaszaja pretensji do ktoregokolwiek z inny narodow o to, jak ten narod ma ich nazywac. Tak samo nie jest rzecza stosowna narzucanie nam z zewnatrz nowych nazw na miejsce tych, ktorych uzycie ugruntowala u nas kilkusetletnia tradycja." W roku 1939 ambasada wloska zwracala sie raz jeszcze do naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z propozycja w sprawie nazwy "Italia". Wowczas profesor Rostfinski zaproponowal, zeby nawzajem Wlosi Polske nazywali "Polska", a nie "Polonia".
// Robert Dygant
|
PL -> CZ ale bym ją zakleszczył między fotele
|
Nie mam pod ręką słownika etymologicznego, ale myślę, że "narzeczony" oznacza tyle co "przyrzeczony". Być może słowo "narzekać" znaczyło kiedyś "przyrzekać".
Hania
|
Kiedyś mój przyjaciel Fin pytał mnie się, czy 'narzeczony' ma coś wspólnego z 'narzekać'. No bo wiecie, jak życie uczy... ;-)))
o przedstawienie etymologii tych słów. Załączam odpowiedź. Di.
Sekretarz Rady Języka Polskiego
przy Prezydium PAN
Szanowna Pani,
oba interesujące Panią wyrazy - narzekać i narzeczony - mają związek genetyczny z czasownikiem rzec 'mówić'. Tworzył on sporo form przedrostkowych, m.in. narzec, które znaczyło pierwotnie 'powiedzieć', a którego niedokonanym odpowiednikiem było narzekać (między narzec i narzekać zachodziła taka relacja znaczeniowa i formalna, jaka dziś zachodzi np. między czasownikami przyrzec i przyrzekać). Z czasem znaczenia czasowników narzec i narzekać "rozeszły się" i każdy z wyrazów zaczął znaczyć coś innego.
Obecne znaczenie narzekać (na coś) 'wyrażać swoje niezadowolenie (z czegoś)' powstało w wyniku rozszerzenia dawnego znaczenia 'wyrażać żałobę po zmarłych; lamentować'.
Narzec miało kilka znaczeń, m.in. 'przyrzec, obiecać'. Można było narzec komuś kogoś - czyli obiecać, przyrzec mu tę osobę - np. Ludwik Rakuskiemu młodszą córę swoję Jadwigę już był narzekł dać (cytat z "Kroniki świata" Marcina Bielskiego, 1564; podaję za: M.S.B. Linde, "Słownik języka polskiego" 1807-1814, przedruk: Warszawa 1994). Narzeczony był imiesłowem biernym tego czasownika, tak jak współcześnie np. przyrzeczony, orzeczony są imiesłowami biernymi czasowników przyrzec, orzec. A więc - tak jak mówimy dziś np. Nie dostał przyrzeczonej pracy. Kara, choć prawomocnie orzeczona, została umorzona - mówiło się dawniej np. Proszę do siebie bliżej Mospanie narzeczony zięciu. Która to jest ta narzeczona Pańska żona? (oba cytaty z pisma "Teatr Polski"; podaję za: M.S.B. Linde, op. cit.). Narzeczony zięć, narzeczona żona to inaczej osoby, które zostały komuś narzeczone (czyli: przyrzeczone, obiecane) na zięcia, żonę. Z czasem omawiany imiesłów usamodzielnił się znaczeniowo i formalnie - zatracił związek z czasownikiem narzec (który zresztą wyszedł z użycia) i utrwalił się w funkcji rzeczownika - dziś więc narzeczony nie występuje w konstrukcji "narzeczony (komuś) + rzeczownik" (jak w przywołanych zdaniach: narzeczony zięć, narzeczona żona) i nie znaczy 'taki, który został (komuś) obiecany', lecz jest rzeczownikiem, znaczącym 'mężczyzna, który jest zaręczony z jakąś kobietą, ma się ożenić z jakąś kobietą' (np. Przedstawiła swojego narzeczonego rodzicom).
|
Krakowowi - Wroclawiowi
|
W tekscie prasowym jednego z najwybitniejszych polskich historykow pojawila sie kiedys bledna forma celownikowa Wroclawiowi zamiast poprawnej Wroclawiowi. Uchybienie to jest skutkiem bedacego czestym zrodlem rozterek poprawnosciowych konfliktu miedzy tradycja a wspolczesna motywacja jezykowa. Skoro mianownikowa postac Wroclaw brzmi dzis tak samo jak np. Krakow, to dlaczego musimy ja inaczej odmieniac? - moze sie buntowac Polak. Dlaczego Krakowa, ale Wroclawia?, Krakowowi, ale Wroclawiowi? Trzeba od razu powiedziec, ze roznice w traktowaniu fleksyjnym obu nazw mozna wytlumaczyc tylko historycznie. Oto do XVIII wieku Wroclaw - tak jak nazwy typu Bytom czy Oswiecim - wymawiano z miekka spolgloska wyglosowa: Wroclaw` (taka sama miekka artykulacje wyglosowa mialy zreszta i wyrazy pospolite karp`, golab`, jastrzab` i inne). Mniej wiecej od XVIII wieku zaczeto wyglosowe spolgloski wargowe wymawiac twardo: Wroclaw, Bytom, Oswiecim (takze: karp, golab, jastrzab). Jedynym sladem ich dawnej miekkosci sa wlasnie postacie przypadkow zaleznych: Wroclawia, Wroclawiowi, Bytomia, Oswiecimia (karpia, golebia, jastrzebia). A skad sie wziela owa miekkosc wyglosowych spolglosek wargowych w nazwach miejscowych? - powinien zapytac dociekliwy uzytkownik jezyka. - Otoz byla ona z kolei sladem pierwotnego przyrostka -j (z jerem), ktorym tworzono nazwy miejscowe od nazw osobowych. Takim wlasnie przyrostkiem utworzono nazwe nadodrzanskiego grodu od imienia Wrocislaw, przeksztalconego na krotsza forme Wroclaw. Bylo wiec imie Wroclaw (Wroclawa, Wroclawowi - jak Stanislaw, Stanislawa, Stanislawowi) i nazwa miejscowa Wroclawj. Koncowe, przyrostkowe -j zaniklo, ale zmiekczylo poprzedzajace je w. Dalsze dzieje owego wyglosowego -w juz znamy (z bardziej znanych nazw miejscowosci podobnie zostaly utworzone Poznan i Sandomierz: przyrostek -j dodano do nazw osobowych Poznan, Sedomir i to j zmiekczylo wyglosowe -n i -r). Prosze jeszcze zauwazyc, ze bledy zwiazane z odmiana nazwy Wroclaw pojawiaja sie tylko w celowniku. Nikt nie napisze do Wroclawa, Wroclawem czy we Wroclawie. Wszyscy mowia i pisza poprawnie: do Wroclawia, Wroclawiem, we Wroclawiu. A czemu celownik jest taki feralny? - Bo jest to przypadek najrzadziej uzywany, a w takich wlasnie formach - o malej frekwencji - najlatwiej o rozchwianie obowiazujacej normy. Ich postacie sa przeciez
Przejdzmy na koniec do nazwy Krakow. Kazde polskie dziecko wie, ze pochodzi ona od imienia legendarnego Kraka, a jest to opowiesc rownie popularna jak podanie o Warsie i Sawie odnoszone do Warszawy, ktorej poswiecimy nastepny rozdzial. Tymczasem sp. prof. Stanislaw Rospond w Slowniku etymologicznym miast i gmin PRL (Ossolineum 1984) zdecydowanie sie odzegnuje. Ten jeden z najwiekszych polskich autorytetow onomastycznych z pelnym przekonaniem stwierdza, ze najdawniejsze nazwy dzierzawcze odimienne tworzono przyrostkiem -j, a nie -ow (p. wyzej: Wroclawj, Bytomj, Poznanj, Sedomirj). Czastka -ow tworzono najpierw nazwy topograficzne, a zatem - wedlug S. Rosponda - Krakow nalezy wywodzic od wyrazu krzak, a za pierwotna postac uznac Krzakow. Krzakow zmienil sie zas w Krakow pod wplywem lacinskiej formy Cracovia. Przeciez i bulgarski Krakov interpretuje sie jako nazwe topograficzna od wyrazu krak - 'krzak'! Zreszta - realistyczny kronikarz Gall Anonim milczy na temat Kraka i Krakowa. Jedynie Wincenty Kadlubek, ktory chetnie wplatal ludowe watki podaniowe do swojej kroniki, o Kraku wspomina. W kazdym razie - nalezy przypuszczac, ze przedstawiony tu wywod prof. Rosponda utrwalil sie w polskiej literaturze onomastycznej.
Z opracowan docenta Miodka.
Na zakonczenie chcialbym opowiedziec panstwu legende, jak powstala Jelenia Gora.
Otoz jak wiemy, za panowania krola Krzywoustego, w XIII wieku, Polska byla mniej wiecej w tych granicach, co obecnie. Krol lubil jezdzic na polowania w okolice doliny Karkonoszy, w gestych wtedy lasach, nad brzegami rzeki Bobr (od Bobrow plywajacych w rzece w tamtych czasach). Pewnego razu, krol Krzywousty zauwazyl dorodnego jelenia i chcial go z luku uszczelic. Jelen byl bardzo bystry i uciekl. Od tamtej pory, krol czesto przyjezdzal w te okolice, upolowac upatrzonego jelenia. Pewnego jednak razu, spiac w lesie, zbudzil go nagle odzwierny i wskazal na znajomego jelenia, jedzacego na gorze liscie klonu. Krol Krzywousty, dlugo sie nie zastanawiajac, naciagnal luk i trafil jelenia strzala. Na ta uroczysta okolicznosc, zalozyl w miejscu tym grod (ok. 1240 roku), i nazwal go Jelenia Gora. Od tej pory, miasto ma w herbie jelenia na gorze, trzymajacego w pysku lisc klonu. W miejscu, gdzie podobno zostal upolowany jelen, stoi dzisiaj na wzgorzu wysoka wieza Krzywoustego, nazywana potocznie przez mieszkancow "grzybek", ze wzgledu na specyficzne zadaszenie.
Do uslyszenia boukun http://home.t-online.de/home/boukun/
|
taa czy tee
|
ten, ta, to (nie: te np. mieszkanie) odm. jak przymiotnik, ale B.lpoj. rż. tę (pot. też tą), [...]
"Praktyczny słownik poprawnej polszczyzny" pod red. Andrzeja Markowskiego, Warszawa 1995.
|
Czy atrybut "praktyczny" oznacza, ze opisuje on "polszczyzne stosowana"? ;-) Brakuje mi teraz dostepu do alternatywnych zrodel, ale glowe dam, ze za moich czasow (bynajmniej nie 70 lat temu) za uzywanie tej "pot."-alternatywy dostawalo sie w szkole pale. Potocznie to mowi sie bardzo roznie i dowolnie, ale tez i w tym slowniku nie jest to regula, a tylko wstydliwa wzmianka, ze "ludzie tez i tak mowia".
Moze ktos wyda "Slownik POTOCZNEJ polszczyzny", zeby nie zasmiecac miejsca w innych dzielach?
Moja wiara w autorytet slownikow poprawnej polszczyzny jest nadwatlona. Cytuje z innego pk-postu:
zajrzalem tez do mojego "Slownika poprawnej polszczyzny PWN" z r. 1980: "kogel-mogel (wym. kogel-mogel a. kogiel-mogiel)" i ...zwatpilem w jego autorytet. Zalatuje to mianowicie ta sama proweniencja, co: na nogie buta, na rekie zegarek. Jestem przekonany, ze ci, ktorzy wymawiaja kogiel-mogiel, a na pewno ich nie brakuje, rowniez wypisuja kogiel-mogiel na papierze (jesli musza i potrafia). Usankcjonowanie takiej wymowy uwazam za wysoce niezdrowe dla polszczyzny, choc nie mam nic przeciwko gwarom i dialektom, ale te niech posluguja sie wlasnymi slownikami :-)
|
Moze wypowiecie sie na temat swoich doswiadczen ze slownikami, na ile mozna im ufac, jakie polecilibyscie jako rzetelne a ktore nalezaloby wniesc na "czarna liste"? Nie ograniczajcie sie do "poprawnej polszczyzny". Slowniki etymologiczne, ortograficzne, wyrazow obcych, gwarowe etc. rowniez mile widziane.
Zgadzam się, że tak powinniśmy to słowo pisać - niestety 70 lat temu zrobili "reformę" i popsuli :-(
|
Czy sa gdzies w Internecie jakies zrodla nt. tej reformy?
Wzruszony niezmiernie wkladem Qrczaka w rozwoj jezyka polskiego: http://kki.net.pl/qrczak/ortografja/ortografja.html rewanzuje sie adresem zrodla dla j. niemieckiego: http://www.wuerzburg.de/spec/rechtschreibreform/ortho_98.html oraz dalece mniej wypieszczona i mniej naukowa niz wersja Q propozycja reformy niemieckiego (cudzego autorstwa) ;-): http://stud1.tuwien.ac.at/~e9125110/recht2.html To dla zartu. A na serio, to niedawna reforma niemiecczyzny wywolala nie tylko multum zamieszania i lawine kosztow, ale tez autentyczne problemy psychologiczne, gdyz ludzie stracili pewnosc siebie w pisaniu. Rodzice pisza inaczej niz dzieci w szkolach, a urzednicy, sekretarki etc. polegaja juz tylko na najnowszym slowniku do Worda. Wydawnictwa przygotowuja masowo reedycje ksiazek. Zeby dolac oliwy do ognia, reforma nie weszla w zycie jednoczesnie we wszystkich niemieckojezycznych landach, bo spoleczenstwo odmowilo poparcia.
pozdrawiam pk
|
pociski gumowe
| |
Cze!!!
| | [1] Warto też zauważyć polską etymologię słowa broń - obrona. | | Może jakś lingwista by się wypowiedział, jak to jest | | w innych językach?
| JLPo amerykansku jest "gun"
MME:Słownik Collinsa- "gun" - pistolet,strzelba,działo.
| Ciach!!!
| No wła nie, mówiłem, że ma się wypowiedzieć lingwista, a mie profan ;-) | Je li już po angielsku to chyba weapon.
MME:Słownik Collinsa- weapon-broń;"...nuclear and conventional weapons..." MMyślę,że widzisz różnicę?1-pojęcie węższe,2-szersze.
Ja myślę, a ty?
|
Z pewnością myśliśz,tylko myślenie myśleniu nie równe.Każdy coś tam sobie myśli nawet ten co ma z tym problemy.
Czy uważasz, że odpowiednikiem anglosaskiego gun (broń palna - pojęcie niewątpliwie zawężone) jest polska broń (pojęcie dużo szersze, od kamienia do faktyczne broni jądrowej)? Post jarka potraktowałem jako humorystyczny, czy niesłusznie?
|
Czasami przesadzasz ze swoim humorem.
Pozatym chodzi o aspekty etymologiczne słowa broń powiązanego (czy pochodzącego) od słowa obrona (a więc broń po polsku jest z założenia defensywna) i tym jak to jest w innych językach.
|
Ja nie pretenduję do miana lingwisty,ale widzę ,że ty sobie próbujesz to prawo uzurpować! Tylko zacytowałem Ci słownik Collinsa,który wręcz jest polecany do tłumaczeń języka angielskiego. W środowisku lingwistów uważany jest za wiarygodny i taką ocene ma wśród ludzi parajacych się zawodowo tym językiem.Jesteś
czegoś podobnego(z pewnością będę starał się z tego korzystać jeżeli będzie na poziomie lepszym niż ten którym obecnie dysponuję). Myslę,że Twoje znawstwo stylu amerykańskiego zasługuje na uznanie. A jeżeli chodzi o ścisłość to patrz cytowany słownik: BROŃ PALNA=FIREARM.
Wracając do tematu: (Slownik Języka Polskiego)-broń-zwykle narzedzie walki...;(Tutaj nasuwa sie pytanie,czy pojęcie narzędzia walki stanowi o jego defensywności czy ofensywności).Uważam,że jeżeli z czymś walczymy to przejawiamy inicjatywę,atakujemy,a to chyba nazywa sie ofensywa. obrona-odpieranie napaści,zwykle z bronią w ręku...
Nie byłbym przekonany ,że słowo broń pochodzi z obrony . Prędzej bedę się skłaniał to twierdzenia,że jest powiązana z obroną , która "posługuje" sie nią jako narzędziem (nie można utożsamiać twierdzeń "powiązane" z "pochodzącym").Fakt ten nie stanowi o defensywności broni. Nie z sufitu wzięło się powiedzenie: "Najlepsza obroną jest atak!!!"
Niewątpliwie próbujesz odwracać "kota do góry ogonem",ale ja z grzeczności nie będę używał słowa "profan" :-)
|
| |
|
|